Kancelaria Koronna

Przemysł

Etap I · Raport 2 z 10

Struktura przemysłu w 1935 roku

Przetwórstwo dominowało w produkcji netto, lecz górnictwo, hutnictwo i elektrownie decydowały o zdolności całej gospodarki.

Przetwórstwo
74,7%
produkcji netto przemysłu
Górnictwo
12,8%
produkcji netto przemysłu
Hutnictwo i elektrownie
12,5%
łącznie
Produkcja netto
3,128 mld zł
szacunek dla 1935 r.; bez budownictwa

Jedna tabela odpowiada na jedno pytanie

Strukturę przemysłu można mierzyć liczbą zakładów, zatrudnieniem, wartością sprzedaży, masą wyrobów albo udziałem w całej gospodarce. Każda z tych miar odpowiada na inne pytanie. Raport przyjmuje za punkt wyjścia produkcję netto, czyli tę część wartości produkcji brutto, która pozostawała po odliczeniu zużytych surowców i energii. Dzięki temu tona wydobytego węgla nie jest ponownie liczona w pełnej wartości stali, maszyny i wyrobu, do których produkcji została wykorzystana.

Tabela 72 w publikacji GUS „Historia Polski w liczbach. Tom II. Gospodarka” podaje dla 1935 roku łączną produkcję netto przemysłu równą 3 128 milionów złotych. Górnictwo tworzyło 12,8%, hutnictwo 6,7%, elektrownie 5,8%, a dziesięć gałęzi przemysłu przetwórczego łącznie 74,7%. Te udziały pokazują, gdzie powstawała oszacowana wartość netto, ale nie porządkują gałęzi według ich znaczenia dla bezpieczeństwa i rozwoju państwa.

Rok 1935 przypadał na wychodzenie z Wielkiego Kryzysu. Nie opisuje więc ani szczytu koniunktury lat dwudziestych, ani końcowego efektu inwestycji drugiej połowy lat trzydziestych. Jest przekrojem gospodarki w określonym momencie — użytecznym, jeśli nie rozciąga się go automatycznie na całe dwudziestolecie.

Przetwórstwo tworzyło trzy czwarte wartości netto

Przewaga przetwórstwa oznaczała, że większa część wartości przemysłowej powstawała podczas zamiany surowca w wyrób, a nie przy samym wydobyciu. W tej grupie GUS wymieniał przemysł mineralny, maszynowy i metalowy, elektrotechniczny, chemiczny, włókienniczy, papierniczy, odzieżowy wraz ze skórzanym, drzewny, spożywczy oraz poligraficzny. Ich suma wynosiła 2 336 milionów złotych.

Nie była to jednak jedna jednolita gałąź gospodarki. Fabryka włókiennicza zależała od bawełny sprowadzanej z zagranicy, rynku odzieżowego i kredytu obrotowego. Cukrownia, młyn albo browar przetwarzały surowce rolnicze i pracowały w rytmie zbiorów. Zakład chemiczny potrzebował energii, aparatury i wyspecjalizowanej kadry, a fabryka maszyn — stali o określonych parametrach oraz precyzyjnych obrabiarek. Wspólny udział 74,7% nie usuwał różnic w sposobach wytwarzania, zapotrzebowaniu na kapitał i warunkach handlu między tymi gałęziami.

Przetwórstwo było zarazem miejscem, w którym najszybciej ujawniały się słabości całej gospodarki. Brak energii, drogi transport, niestabilny popyt lub niska jakość materiału ograniczały wartość wyrobów gotowych, nawet gdy same zakłady miały wolne moce. Wysoki udział przetwórstwa nie jest więc dowodem samowystarczalności gospodarki.

Włókiennictwo, żywność i chemia określały charakter przemysłu

Największą pojedynczą gałęzią tabeli był przemysł włókienniczy: 560 milionów złotych i 17,9% produkcji netto. Jego centrum stanowiły Łódź i okoliczny okręg, ale ważne zakłady działały również między innymi w Bielsku oraz Białymstoku. Gałąź ta łączyła duże fabryki z mniejszymi przedsiębiorstwami i pracą nakładczą. Jej znaczenie zależało od chłonności rynku krajowego oraz dostępu do surowców, których znaczna część pochodziła spoza Polski.

Przemysł spożywczy tworzył 450 milionów złotych, czyli 14,4%. Łączył rolnictwo z miastem i sprzedażą zagraniczną poprzez młyny, cukrownie, gorzelnie, browary, mleczarnie, zakłady mięsne oraz inne formy przetwarzania żywności. Duży udział nie oznaczał jednak jednolitej nowoczesności. Obok mechanicznych zakładów pracowały małe, lokalne przedsiębiorstwa o ograniczonym kapitale i zasięgu.

Przemysł chemiczny odpowiadał za 411 milionów złotych i 13,1%. Obejmował zarówno podstawową chemię, nawozy, materiały wybuchowe i przerób ropy, jak też farmację, farby, mydło i inne wyroby konsumpcyjne. W tej gałęzi szczególnie ważne były laboratoria, patenty oraz skala instalacji. Jej wysoki udział pokazywał, że przemysł II RP nie ograniczał się do węgla i prostego przetwarzania żywności.

Maszyny i metale określały zdolność do inwestowania

Przemysł maszynowy i metalowy tworzył 373 miliony złotych, czyli 11,9% produkcji netto. Był mniejszy od włókiennictwa, lecz jego znaczenie wykraczało poza własny udział. Dostarczał wyposażenie dla kopalń, kolei, energetyki, rolnictwa i innych fabryk. Zdolność do wykonania obrabiarki, silnika, wagonu lub części zamiennej decydowała o tym, czy rozbudowa pozostałych gałęzi wymagała sprowadzania wyposażenia z zagranicy.

Osobno ujęty przemysł elektrotechniczny miał 81 milionów złotych i 2,6%. Niewielki udział wartościowy nie oznaczał braku znaczenia. Aparatura elektryczna, kable, silniki, urządzenia łączności i wyposażenie elektrowni były potrzebne do modernizacji zakładów oraz sieci. Wąska gałąź przemysłu mogła więc ograniczać tempo inwestycji znacznie bardziej, niż sugerował jej udział w produkcji netto.

Górnictwo, hutnictwo i energia były podstawą całej gospodarki

Górnictwo tworzyło 400 milionów złotych, hutnictwo 211 milionów, a elektrownie 181 milionów. Razem dawały 25,3% produkcji netto. Na hutnictwo i elektrownie przypadało łącznie 12,5%; suma ta nie jest osobną kategorią źródłową, lecz obliczeniem z dwóch wierszy tabeli GUS. Oba ogniwa dostarczały fabrykom materiału i energii.

Węgiel był paliwem przemysłu, kolei i sprzedaży zagranicznej. Huty zamieniały surowce w stal oraz metale potrzebne konstrukcjom i maszynom. Elektrownie zwiększały niezależność zakładów od lokalnego napędu parowego, ale sieć przesyłowa i dostępność energii różniły się między regionami. Każde z tych ogniw miało podstawowe znaczenie dla gospodarki: jego niedobór mógł zatrzymać produkcję o wartości wielokrotnie większej od własnego udziału.

Dlatego udział w produkcji netto nie może być jedynym kryterium polityki przemysłowej. Gałąź podstawowa może tworzyć mniej wartości bezpośrednio, a jednocześnie warunkować pracę całego łańcucha.

Wielki przemysł współistniał z małą wytwórczością

Obraz hut, kopalń i fabryk łatwo przesłania liczne małe warsztaty. Ta sama publikacja GUS podaje, że w 1935 roku wykupiono 221 710 świadectw przemysłowych dla zakładów. Aż 195 199, czyli około 88%, przypadało na VIII kategorię, obejmującą zasadniczo zakłady zatrudniające od jednej do czterech osób, łącznie z właścicielem i członkami rodziny.

Nie wolno z tego wyprowadzać wniosku, że małe zakłady tworzyły 88% produkcji albo zatrudnienia. Świadectwo było kategorią podatkowo-administracyjną, nie miarą wartości. Dane pokazują jednak, że struktura organizacyjna przemysłu była dwubiegunowa: obok niewielkiej liczby dużych przedsiębiorstw działała bardzo szeroka warstwa drobnej wytwórczości, napraw i przetwórstwa lokalnego.

Osobne dane o zatrudnieniu obejmują tylko zakłady mające co najmniej 20 robotników. W końcu września 1935 roku pracowało w nich 660,1 tysiąca osób, w tym 523,7 tysiąca w przetwórstwie. Liczby te nie obejmują całego zatrudnienia przemysłowego i nie powinny być dodawane do danych o świadectwach bez wiedzy o nakładaniu się zakresów.

Państwo koncentrowało się na wybranych gałęziach przemysłu

W latach 1935–1936 przedsiębiorstwa, w których państwo posiadało co najmniej 75% kapitału, odpowiadały według GUS za 55% hutnictwa, 18,9% wydobycia węgla kamiennego i 7,9% produkcji energii elektrycznej. Udział państwa był pełny w produkcji samochodowej i lotniczej oraz w monopolach spirytusowym i tytoniowym, ale wynosił tylko 3,2% w przemyśle bawełnianym i 0,8% w wydobyciu ropy.

Nie istniał więc prosty podział na prywatne przetwórstwo i państwowy przemysł ciężki. Własność państwowa skupiała się w monopolach fiskalnych, obronności i wybranych zdolnościach strategicznych, natomiast wiele gałęzi pozostawało przede wszystkim prywatnych. Dodatkowo część produkcji prywatnej należała do karteli, co ograniczało konkurencję bez formalnego przejęcia przez państwo.

Czego ta statystyka nie mierzy

Najważniejsze ograniczenie znajduje się pod tabelą, nie w jej nagłówku. Produkcja netto z 1935 roku była szacunkiem Instytutu Badania Koniunktur Gospodarczych i Cen, przygotowanym na podstawie badania GUS na dobranej próbie z 1937 roku oraz innych materiałów. Nie był to pełny spis wykonany równocześnie we wszystkich zakładach w 1935 roku. Zestawienie nie obejmowało też przemysłu budowlanego, a przemysł odzieżowy połączono ze skórzanym.

Kwoty wyrażono w ówczesnych złotych. Bez odpowiedniego przeliczenia cen nie można ich porównywać z późniejszymi dekadami ani z dzisiejszą produkcją. „Produkcja netto” jest miarą zbliżoną intuicyjnie do wartości dodanej, lecz nie jest identyczna z wartością dodaną obliczaną według współczesnych rachunków narodowych. Zmieniały się granice państwa, klasyfikacje gałęzi, progi obejmowania zakładów i metody szacunku.

Oryginalna „Statystyka zakładów przemysłowych i handlowych 1935” pozostaje podstawowym źródłem szczegółowym, ale również odzwierciedla ówczesne kategorie prawne i statystyczne. Liczby należy czytać zgodnie z ich definicją, a nie jak współczesny rejestr przedsiębiorstw.

Bilans

Przemysł II Rzeczypospolitej w 1935 roku nie był wyłącznie gospodarką węgla i stali. Trzy czwarte oszacowanej produkcji netto tworzyło przetwórstwo, a największe udziały miały włókiennictwo, przemysł spożywczy, chemiczny oraz maszynowy i metalowy. Jednocześnie górnictwo, hutnictwo, energia i produkcja maszyn wyznaczały zdolność wszystkich pozostałych gałęzi do wzrostu.

Struktura łączyła duże zakłady, monopole państwowe, przedsiębiorstwa prywatne, kartele i dziesiątki tysięcy małych warsztatów. Jej najważniejszą cechą nie była dominacja jednego rodzaju własności ani jednej gałęzi, lecz wzajemna zależność. Wartość końcowego wyrobu powstawała w przetwórstwie, ale wymagała surowca, energii, stali, transportu, wiedzy technicznej i rynku. Tę zależność lepiej oddaje pełny układ tabel niż pojedynczy udział procentowy.

Dowody

Źródła raportu

  1. Historia Polski w liczbach. Tom II. GospodarkaGłówny Urząd Statystyczny

    Produkcja przemysłowa, energetyka, sieć transportowa, przewozy i motoryzacja II RP.

  2. Statystyka zakładów przemysłowych i handlowych 1935Główny Urząd Statystyczny Rzeczypospolitej Polskiej

    Oryginalne opracowanie zakresu, organizacji i działalności zakładów w 1935 roku.

  3. 100 lat Polski w liczbach. 1918-2018Główny Urząd Statystyczny

    Długie szeregi statystyczne, kalendarium i porównania czterech epok.

  4. Gospodarka II RzeczypospolitejNarodowe Archiwum Cyfrowe

    Pozaborcze systemy gospodarcze, specjalizacja regionów i skutki wojennych zniszczeń.

  5. Gospodarka — II RzeczpospolitaInstytut Pamięci Narodowej

    Synteza problemów integracji ziem, prawa, podatków, miar, walut i kolei.

Potwierdzenie