Etap II · Raport 9 z 10
Punkt startu odbudowy w 1945 roku
W ciągu 1945 roku przemysł przechodził od zabezpieczania zakładów do rosnącej produkcji, nadal ograniczanej przez zniszczenia, wywóz, braki kadr i nową geografię państwa.
- Wyroby podstawowe
- 19 → 60 wskaźnik IV–XII 1945 r.; 1938 = 100; nie jest ogólnym wskaźnikiem przemysłu
- Węgiel
- 0,933 → 2,919 mln ton produkcja miesięczna od kwietnia do grudnia 1945 r.
- Produkcja 1945
- 45 przeciętny miesięczny wskaźnik wyrobów podstawowych; 1938 = 100; IV–XII
- Wywóz ze Śląska
- 10 664 wagony meldunek za 20 maja–1 czerwca 1945 r.; węgiel, maszyny i wyposażenie
Rok 1945 był procesem, nie jedną datą bilansu
W styczniu 1945 roku na części ziem polskich trwały walki, a administracja niemiecka nadal działała na zachodzie. W maju wojna w Europie dobiegła końca, lecz wiele zakładów pozostawało pod kontrolą sowieckich komendantur wojennych. W lipcu prowadzono spis zniszczeń, a do grudnia rosła produkcja w uruchamianych kopalniach i fabrykach. „Punkt startu” zależy więc od dnia i badanego regionu.
Najuczciwiej opisywać go w dwóch wymiarach. Stan majątku pokazuje, co ocalało lub wymagało naprawy. Miesięczna produkcja pokazuje, jak szybko udawało się wykorzystać ten majątek. Żaden z tych wymiarów osobno nie tworzy pełnego obrazu: zniszczony zakład mógł częściowo pracować, a ocalały pozostawać nieczynny z braku ludzi, energii albo transportu.
Nowe granice stworzyły inną mapę przemysłu
Polska utraciła wschodnie terytoria II Rzeczypospolitej, w tym zagłębie naftowe Drohobycza i Borysławia. Otrzymała natomiast obszary zachodnie i północne z górnictwem, energetyką, hutami, fabrykami, portami i koleją. Część tego majątku należała w 1939 roku do gospodarki niemieckiej, dlatego statystyka powojenna nie opisuje tego samego terytorium co statystyka II RP.
Zmiana zwiększała znaczenie węgla i ciężkiego przemysłu w nowym układzie, ale nie dawała automatycznie działającego systemu. Trzeba było przejąć zakłady, ustalić ich stan i własność, obsadzić kierownictwo, znaleźć pracowników oraz połączyć zachodnie ośrodki z centrum kraju. Jednocześnie miliony ludzi były w ruchu: wracały z pracy przymusowej, opuszczały dawne miejsca zamieszkania albo osiedlały się na nowych terenach.
Porównanie z 1938 rokiem wymaga stałego zastrzeżenia
Rocznik Statystyczny 1947 zestawiał produkcję 1945 roku z przeciętną miesięczną z 1938 roku. Sam GUS zaznaczał jednak, że używany wskaźnik artykułów podstawowych nie był ogólnym wskaźnikiem produkcji. Obejmował wybrane towary, między innymi węgiel, metale, ropę, nawozy, kwas siarkowy, papier, tekturę i skóry podeszwowe, wyceniane w stałych cenach 1937 roku.
Do różnicy zakresu towarów dochodzi zmiana granic. Wartość 100 dla 1938 roku i wartości powojenne nie porównują dwóch identycznych gospodarek. Mogą pokazywać tempo uruchamiania wybranej produkcji, ale nie mierzą wprost odzyskania całego przedwojennego potencjału ani poziomu życia ludności.
Wskaźnik wyrobów podstawowych wzrósł z 19 do 60
W kwietniu 1945 roku wskaźnik produkcji wybranych artykułów podstawowych wynosił 19 przy poziomie 1938 roku równym 100. W czerwcu osiągnął 36, we wrześniu 51, a w grudniu 60. Przeciętna miesięczna za okres od kwietnia do grudnia wyniosła 45. Seria pokazuje szybkie uruchamianie, ale na końcu roku pozostawała znacznie poniżej podstawy dla ujętego koszyka.
Wzrost w ciągu ośmiu miesięcy nie oznaczał usunięcia skutków wojny. Pierwsze przyrosty można było uzyskać przez uruchomienie ocalałej maszyny, wydłużenie pracy i usunięcie pojedynczej awarii. Dalsze zwiększanie produkcji wymagało już części zamiennych, remontów, stabilnych dostaw i inwestycji. Szybkość odbicia z bardzo niskiego poziomu nie mówiła jeszcze o trwałości procesu.
Węgiel był pierwszym warunkiem uruchamiania kraju
Produkcja węgla kamiennego wyniosła w kwietniu 933 tys. ton, w czerwcu 1,862 mln, we wrześniu 2,457 mln, a w grudniu 2,919 mln ton. Przeciętna miesięczna za okres kwiecień–grudzień wyniosła 2,243 mln ton wobec 3,175 mln w 1938 roku. Rosnące wydobycie zasilało kolej, elektrownie, huty, ogrzewanie i odbudowę miast.
Węgiel nie rozwiązywał jednak problemu bez wagonu, mostu i sprawnego kotła. Kopalnie potrzebowały drewna, energii, pomp, materiałów wybuchowych i ludzi. Wywóz górników do ZSRS oraz przejmowanie transportu przez wojsko ograniczały zdolność całego łańcucha. Miesięczne wydobycie mierzyło wynik kopalń, nie ilość paliwa rzeczywiście dostarczoną każdemu odbiorcy.
Energia elektryczna pokazuje wpływ nowych granic
Rocznik podawał przeciętną miesięczną produkcję energii elektrycznej w 1945 roku na 419 mln kWh wobec 331 mln kWh w 1938 roku. Dane za 1945 obejmowały okres od kwietnia do grudnia i nie uwzględniały małych zakładów. Wyższa wartość nie dowodzi, że energetyka uniknęła strat ani że cała gospodarka była silniejsza niż przed wojną.
Powojenna Polska obejmowała przemysłowe obszary z dużymi elektrowniami, które w 1938 roku leżały poza jej granicami. Jednocześnie GUS szacował przeciętne zniszczenie urządzeń energetycznych w zakładach przemysłowych na 52,1%. Obie informacje mogą być prawdziwe: większa baza terytorialna dawała wysoką produkcję zbiorczą, podczas gdy liczne konkretne zakłady pozostawały bez sprawnej własnej energetyki.
Poszczególne wyroby wracały w różnym tempie
W kwietniu 1945 roku produkcja cementu wyniosła 12 tys. ton, w czerwcu 30 tys., we wrześniu 37 tys., a w grudniu 35 tys. ton. Dla porównania przeciętna miesięczna z 1938 roku wynosiła 143 tys. ton. Papier wzrósł z 887 ton w kwietniu do 1552 ton w czerwcu, 3786 ton we wrześniu i 6949 ton w grudniu, przy przeciętnej przedwojennej 17 051 ton miesięcznie.
Oba wyroby były potrzebne odbudowie, lecz zależały od innych surowców i urządzeń. Cement wymagał kamienia, paliwa, pieca i masowego transportu. Papier potrzebował masy włóknistej, chemikaliów, energii i wody. Różny przebieg serii pokazuje, dlaczego nie można przenieść tempa wzrostu węgla na wszystkie gałęzie. Nawet wyraźny przyrost do grudnia pozostawiał te wyroby daleko poniżej przeciętnej z 1938 roku, liczonej na innym terytorium.
Uruchomienie wymagało usuwania wąskich gardeł
W lipcu 1945 roku 19 592 spośród 30 017 spisanych zakładów wykazywało zniszczenia. Przeciętnie uszkodzonych było 35,1% budynków, 45,4% maszyn i 52,1% urządzeń energetycznych. Nie można było naprawić wszystkiego naraz. Pierwszeństwo otrzymywały elementy, które odblokowywały cały proces: zasilanie, pompa kopalniana, piec, główna obrabiarka, bocznica lub most.
Taka kolejność była racjonalna dla szybkiego wzrostu produkcji, lecz mogła utrwalać pracę prowizoryczną. Zakład uruchomiony po doraźnej naprawie nadal wymagał odbudowy dachu, zabezpieczeń, magazynu i zaplecza socjalnego. „Czynny” nie oznaczał „odbudowany”, a pierwsza partia wyrobu nie dowodziła osiągnięcia normalnej wydajności ani bezpiecznych warunków.
Transport i łączność ograniczały wykorzystanie ocalałych mocy
W maju 1945 roku GUS oceniał zniszczenie linii kolejowych na 38%, mostów i wiaduktów kolejowych na 46%, a urządzeń zabezpieczających ruch na 72%. Zniszczonych było 80% pojemności central telefonicznych i 90% urządzeń telegraficznych. Przemysł uruchamiał się więc w sieci o małej przepustowości i ograniczonej zdolności koordynacji.
Pierwsze przewozy musiały łączyć pilne potrzeby wojska, dostawy węgla, żywność, powroty ludności i materiały budowlane. Nawet wysoki priorytet zakładu nie tworzył dodatkowego wagonu. Odbudowa przemysłu i transportu była jednym procesem, ponieważ naprawa kolei wymagała stali, drewna i warsztatów, a fabryka potrzebowała kolei do pracy.
Sowiecki demontaż trwał po przejściu frontu
Wybór źródeł IPN przytacza meldunek, według którego od 20 maja do 1 czerwca 1945 roku ze Śląska Dolnego i Górnego wywieziono 10 664 wagony. W tej liczbie było 8225 wagonów węgla, 1146 wagonów maszyn i 875 wagonów urządzeń fabrycznych. To zapis krótkiego okresu i określonej trasy, nie pełny bilans wszystkich sowieckich demontaży.
Dokument pokazuje jednak, że zakończenie okupacji niemieckiej nie było jednoczesnym zakończeniem utraty majątku. Sowieckie komendantury traktowały część wyposażenia jako zdobycz wojenną, a polska administracja nie miała pełnej kontroli nad zakładami i koleją. Punkt startu odbudowy przesuwał się w dół już po formalnym zakończeniu działań wojennych w Europie.
Ludzie i zarząd decydowali o użyciu maszyn
Zakłady potrzebowały inżynierów, mistrzów, robotników, kolejarzy i księgowych. Wojna odebrała kadry przez śmierć, Zagładę, deportacje, pracę przymusową, choroby i zmianę granic. Na Górnym Śląsku deportacje do ZSRS dotknęły również górników i innych fachowców potrzebnych do uruchomienia przemysłu. Nowi pracownicy często nie znali konkretnej instalacji ani miejscowej dokumentacji.
Równocześnie zmieniał się zarząd. Trzeba było ustalić, kto zabezpiecza zakład, kto może podpisywać zamówienia i gdzie trafia produkcja. W 1945 roku działały zarządy tymczasowe, administracja państwowa i sowieckie komendantury, a ostateczny model własności nie był jeszcze zamknięty. Niepewność prawna i organizacyjna była realnym ograniczeniem obok fizycznych szkód.
Bilans
Punkt startu 1945 roku łączył bardzo niski poziom produkcji wiosną z wyraźnym wzrostem do grudnia. Węgiel i wybrane artykuły podstawowe wracały szybciej niż cały złożony przemysł. Wysoka zbiorcza produkcja energii wynikała częściowo z nowej geografii, a nie z braku zniszczeń.
Odbudowa zaczynała się od zabezpieczenia ludzi i majątku, zatrzymania wywozu, usuwania wąskich gardeł oraz łączenia nowego terytorium. Produkcja grudniowa pokazuje zdolność do uruchamiania, nie zakończenie odbudowy. Właściwym punktem odniesienia dla następnej epoki jest zatem gospodarka już pracująca, lecz nadal prowizoryczna, niepełna i poddawana zasadniczej zmianie instytucjonalnej.
Każdy późniejszy wynik trzeba więc zestawiać równocześnie z produkcją grudnia, przedwojenną podstawą o innym terytorium oraz zakresem dokonanej naprawy. Tylko taki potrójny punkt odniesienia pozwala oddzielić odzyskiwanie utraconej zdolności od rozbudowy nowego systemu przemysłowego.
Dowody
Źródła raportu
- Rocznik Statystyczny 1947Główny Urząd Statystyczny
Pierwszy powojenny bilans zakładów, zatrudnienia i produkcji.
- 100 lat Polski w liczbach. 1918-2018Główny Urząd Statystyczny
Długie szeregi statystyczne, kalendarium i porównania czterech epok.
- 1939–1945 Pro MemoriaGłówny Urząd Statystyczny
Zestawienie szacunkowych zniszczeń transportu i łączności w granicach powojennej Polski według stanu z maja 1945 roku.
- Deportacje Górnoślązaków do ZSRS w 1945 roku — wybór źródełInstytut Pamięci Narodowej
Dokumenty o deportacjach, demontażu i wywozie węgla, maszyn oraz wyposażenia przemysłowego ze Śląska w 1945 roku.
- A jednak kolej! Wojenny i powojenny przełom (1944–1946)Instytut Pamięci Narodowej
Program badań i materiały o zniszczeniach frontowych, dewastacji, rozbiórkach, wywozie oraz zmianie rozstawu torów w latach 1944–1946.
- Straty wojenne w dokumentach Archiwum Akt NowychArchiwum Akt Nowych
Wykazy strat przedsiębiorstw, przykłady wyposażenia wywiezionego do Niemiec oraz dokumenty powojennej inwentaryzacji.