Kancelaria Koronna

Przemysł

Etap II · Raport 8 z 10

Bilans zniszczeń zakładów

W lipcu 1945 roku blisko dwie trzecie spisanych zakładów zatrudniających co najmniej pięciu pracowników wykazywało zniszczenie co najmniej jednej części majątku.

Zakłady ogółem
30 017
czynne i nieczynne zakłady oraz warsztaty rzemieślnicze z co najmniej 5 pracownikami
Zakłady zniszczone
19 592
65,3% objętych spisem w lipcu 1945 r.
Budynki
35,1%
przeciętny poziom zniszczenia w zakładach przemysłowych
Urządzenia energetyczne
52,1%
przeciętny poziom zniszczenia; najwyższy z trzech głównych składników

Zniszczenie zakładu nie było jednym stanem technicznym

Wojna mogła odebrać przedsiębiorstwu budynek, źródło energii, maszynę, zapas, dokumentację albo połączenie z dostawcą. Hala bez dachu i fabryka z ocalałymi murami, lecz bez obrabiarek, wymagały innych napraw. Zakład częściowo uszkodzony mógł rozpocząć ograniczoną produkcję, podczas gdy pozornie mniej zniszczony obiekt pozostawał bezczynny z braku jednego kluczowego urządzenia.

Dlatego bilans nie może sprowadzać się do podziału na fabryki istniejące i nieistniejące. Powojenny spis GUS rejestrował osobno zniszczenie budynków przemysłowych, gospodarki energetycznej i urządzeń technicznych. Określenie „zakład zniszczony” oznaczało wystąpienie szkody w jego majątku, a nie zawsze całkowite starcie obiektu z powierzchni ziemi.

Spis objął 30 017 zakładów według określonego progu

W lipcu 1945 roku wykazano 30 017 zakładów. Przypis do tablicy Rocznika Statystycznego 1947 wyjaśnia, że były to wszystkie spisane zakłady przemysłowe, czynne i nieczynne, oraz warsztaty rzemieślnicze zatrudniające pięciu i więcej pracowników. Próg wyłączał najmniejsze punkty, choć ich utrata mogła mieć duże znaczenie dla miejscowej naprawy, zaopatrzenia i zatrudnienia.

Liczba nie jest więc rejestrem całej przedwojennej przedsiębiorczości ani porównaniem tej samej zbiorowości przed wojną i po niej. Pokazuje stan wiedzy administracji w określonym miesiącu, w nowych granicach i podczas trwającego porządkowania własności. Część zakładów była nieczynna z innych powodów niż fizyczna szkoda: mogło brakować pracowników, energii, surowca lub zarządu.

W 19 592 zakładach stwierdzono zniszczenia

Spośród 30 017 objętych spisem zakładów 19 592, czyli 65,3%, wykazano jako zniszczone. W samym przemyśle było to 18 726 z 28 653 zakładów, czyli 65,4%. W górnictwie spis obejmował 476 zakładów, z których 301, czyli 63,2%, miało zniszczenia. W grupie elektrowni, gazowni i wodociągów było ich 565 z 888, czyli 63,6%.

Zbliżone udziały nie oznaczają zbliżonego kosztu odbudowy. Kopalnia, gazownia i mały zakład przetwórczy miały inną skalę, wyposażenie oraz znaczenie dla otoczenia. Procent zakładów odpowiada na pytanie, jak powszechne było występowanie szkód w spisanej zbiorowości. Nie odpowiada na pytanie, jaka część wartości całego przemysłu została utracona.

Budynki, energia i maszyny tworzyły trzy różne straty

Rocznik wykazał 14 072 zakłady ze zniszczonymi budynkami przemysłowymi, 8466 ze zniszczoną gospodarką energetyczną i 16 786 ze zniszczonymi urządzeniami technicznymi. Kategorie nakładają się: ten sam zakład mógł występować w jednej, dwóch lub trzech. Ich sumowanie nie daje liczby dodatkowych przedsiębiorstw.

Wyniki syntetyczne GUS wskazują, że w zakładach przemysłowych zniszczeniu uległo przeciętnie 35,1% budynków, 52,1% urządzeń energetycznych oraz 45,4% maszyn i urządzeń poza energetycznymi. Są to średnie poziomy szkody w składnikach majątku, nie odsetki zakładów. Nie można ich dodawać ani interpretować jako 132,6% wspólnego zniszczenia.

Energetyka była najgłębiej uszkodzonym składnikiem

Najwyższa przeciętna wartość 52,1% dotyczyła urządzeń energetycznych. W zakładzie obejmowały one między innymi kotły, generatory, napędy, rozdzielnie i instalacje doprowadzające energię do maszyn. Ich uszkodzenie mogło zatrzymać wiele linii jednocześnie, nawet jeśli część obrabiarek i budynków pozostała sprawna.

Nie oznacza to, że każda elektrownia w kraju była zniszczona w 52,1%. Wartość odnosi się do gospodarki energetycznej w spisanych zakładach przemysłowych. Osobna grupa elektrowni, gazowni i wodociągów miała własną liczbę obiektów ze szkodami. Rozróżnienie infrastruktury zakładowej od przedsiębiorstwa energetycznego chroni przed podwójnym liczeniem i błędnym uogólnieniem.

Średnia nie pokazywała rozkładu szkód

Rocznik dzielił zakłady z uszkodzonymi budynkami według stopnia zniszczenia. Spośród 14 072 takich jednostek 2257 znalazło się w przedziale do 10%, 3119 w przedziale 11–25%, 3736 w przedziale 26–50%, 882 w przedziale 51–75%, a 1626 w grupie 76% i więcej. Dla dalszych 2452 zakładów stopnia nie ustalono. Liczby pokazują szeroki rozrzut, którego nie widać w przeciętnej 35,1%.

Podobny problem dotyczył energetyki i maszyn. Dwa zakłady mogły razem dawać średnią 50%, chociaż jeden miał niewielką szkodę, a drugi niemal całkowitą. Przedział procentowy także nie mówi, które elementy ocalały. Utrata połowy powierzchni magazynowej miała inny skutek niż utrata sterowni lub hali z jedyną linią technologiczną. Średnia służy porównaniu składników na poziomie kraju, nie zastępuje oceny technicznej pojedynczego przedsiębiorstwa.

Fizyczna szkoda nie była równa zdolności do produkcji

Zakład z uszkodzeniem 10% mógł pozostać bezczynny, jeśli zniszczona część była wąskim gardłem procesu. Inny, z większą szkodą budynków, uruchamiał prostą produkcję w ocalałej hali. O zdolności decydowały równocześnie energia, maszyny, narzędzia, zapasy, dokumentacja, kadry, transport i możliwość bezpiecznego prowadzenia pracy.

Powojenny spis miał uchwycić straty rzeczowe, nie pełny stan operacyjny. Dlatego liczby zakładów zniszczonych nie należy utożsamiać z liczbą zakładów nieczynnych. Nieczynność mogła wynikać z braku surowca albo właściciela, a zakład ze stwierdzoną szkodą mógł już wykonywać pierwsze naprawy lub produkcję. Do oceny punktu startu w 1945 roku potrzebne są osobno dane o uruchomieniu, zatrudnieniu i rzeczywistej produkcji.

Liczba zakładów nie ważyła ich wielkością

W tablicy jeden mały warsztat i wielka huta są dwiema jednostkami. Utrata jednego zakładu zatrudniającego tysiące osób, jedynej rafinerii w regionie albo elektrowni zasilającej wiele fabryk mogła mieć większy skutek niż uszkodzenie kilkudziesięciu niewielkich punktów. Sam udział 65,3% nie mierzy zatrudnienia, mocy, produkcji ani czasu potrzebnego do naprawy.

Znaczenie zależało również od zastępowalności. Brak jednej specjalistycznej maszyny mógł przerwać cały łańcuch, jeśli inny zakład nie wykonywał tego samego elementu. Z kolei kilka podobnych warsztatów mogło dzielić zlecenia i szybciej odtworzyć podstawowe usługi. Pełna ocena wymaga zatem danych o skali, wyposażeniu, powiązaniach i położeniu, nie wyłącznie liczby adresów.

Liczba pracowników przed wojną lub w chwili spisu również nie rozstrzygała roli zakładu. Mała narzędziownia mogła obsługiwać wielu dużych odbiorców, a elektrownia zatrudniać mniej ludzi niż fabryka, którą zasilała. Waga systemowa wynikała z zależności między przedsiębiorstwami. Odbudowa wymagała więc mapy łańcuchów dostaw, nie tylko zestawienia największych strat powierzchni i maszyn.

Nowe granice utrudniały porównanie z 1939 rokiem

Spis obejmował Polskę po zmianie granic. W tablicy wydzielono 9255 zakładów na obszarze określanym w ówczesnym źródle jako „ziemie odzyskane”; 6727 z nich wykazano jako zniszczone. Nie były to obiekty należące w 1939 roku do państwa polskiego. Jednocześnie znaczna część przedwojennych ziem wschodnich znalazła się poza nową granicą.

Rocznik zaznacza braki danych dla szeregu powiatów i miast na zachodzie i północy, między innymi dla Szczecina, Wałbrzycha i Wrocławia. Niepełność nie unieważnia spisu, lecz określa granicę wnioskowania. Liczby z lipca 1945 roku opisują rozpoznaną część nowej gospodarki, a nie zamknięty i jednakowo dokładny rejestr wszystkich zakładów.

Jedna szkoda mogła mieć kilka przyczyn

Budynki i maszyny niszczyły bombardowania, ostrzał, walki lądowe oraz celowe wysadzanie podczas odwrotu. Wyposażenie było równocześnie konfiskowane, demontowane i wywożone. Intensywna produkcja wojenna bez prawidłowych remontów zużywała urządzenia, a brak konserwacji po zatrzymaniu zakładu powodował dalszą degradację. Pusty magazyn surowca nie był fizycznym zniszczeniem maszyny, lecz także ograniczał możliwość pracy.

Spis stanu nie rozdziela automatycznie tych przyczyn ani odpowiedzialności obu okupantów i działań frontowych. Do tego służą dokumenty konkretnego przedsiębiorstwa, wykazy demontażu, zdjęcia, protokoły komisji i korespondencja rewindykacyjna. Z jednego wskaźnika nie wolno wyprowadzać dokładnego udziału każdego sprawcy.

Inwentaryzacja była narzędziem odbudowy i roszczeń

Archiwum Akt Nowych zachowuje wykazy strat poszczególnych fabryk, instrukcje inwentaryzacji przedsiębiorstw państwowych i zarządzanych powierniczo, dokumenty Biura Odszkodowań Wojennych oraz materiały o sprzęcie wywiezionym do Niemiec. Taki dokument lokalny zawierał informacje, których nie mieściła tablica krajowa: nazwę maszyny, wartość, właściciela, miejsce wywozu albo stan budynku.

Statystyka zbiorcza i akta jednostkowe pełnią różne funkcje. Pierwsza pokazuje powszechność i strukturę szkód, drugie pozwalają ustalać przebieg zdarzeń, rewindykację oraz potrzeby naprawy. Rzetelny bilans wymaga obu poziomów i zachowania pierwotnych definicji.

Bilans

W lipcu 1945 roku zniszczenia wykazywało 19 592 spośród 30 017 spisanych zakładów i większych warsztatów. Skala była powszechna, lecz niejednolita. Najgłębsze przeciętne uszkodzenie dotyczyło zakładowej gospodarki energetycznej, a największa liczba zakładów zgłaszała zniszczenie urządzeń technicznych.

Wartości nie oznaczają, że dwie trzecie fabryk całkowicie przestało istnieć. Nie obejmują najmniejszych warsztatów, mają braki terytorialne i nie ważą zakładów według ich rozmiaru. Ich właściwe znaczenie jest inne: pokazują, że odbudowa musiała równocześnie naprawiać budynki, energię i maszyny oraz ustalać stan własności w gospodarce o nowych granicach.

Ten punkt wyjścia nie był wyłącznie rachunkiem szkód. Wskazywał również kolejność działań: zabezpieczenie obiektu, rozpoznanie braków, przywrócenie energii, naprawę urządzeń i dopiero potem zwiększanie produkcji. Bez takiego porządku ograniczone materiały mogły trafić do zakładu, którego inne wąskie gardło nadal uniemożliwiało uruchomienie.

Dowody

Źródła raportu

  1. 100 lat Polski w liczbach. 1918-2018Główny Urząd Statystyczny

    Długie szeregi statystyczne, kalendarium i porównania czterech epok.

  2. Rocznik Statystyczny 1947Główny Urząd Statystyczny

    Pierwszy powojenny bilans zakładów, zatrudnienia i produkcji.

  3. 1939–1945 Pro MemoriaGłówny Urząd Statystyczny

    Zestawienie szacunkowych zniszczeń transportu i łączności w granicach powojennej Polski według stanu z maja 1945 roku.

  4. Historia Polski w liczbach. Tom II. GospodarkaGłówny Urząd Statystyczny

    Produkcja przemysłowa, energetyka, sieć transportowa, przewozy i motoryzacja II RP.

  5. Straty wojenne w dokumentach Archiwum Akt NowychArchiwum Akt Nowych

    Wykazy strat przedsiębiorstw, przykłady wyposażenia wywiezionego do Niemiec oraz dokumenty powojennej inwentaryzacji.

Potwierdzenie