Kancelaria Koronna

Przemysł

Etap II · Raport 5 z 10

Surowce, energia i rabunkowa eksploatacja

Okupanci podporządkowali wydobycie, paliwa i przydział energii własnej gospodarce wojennej, nie rozwojowi ziem polskich.

Węgiel 1943
57,477 mln ton
wydobycie w zagłębiach krakowskim, dąbrowskim i śląskim
Ropa galicyjska
około 1,2 mln ton
roczne wydobycie pod okupacją niemiecką; cała Galicja
Gaz w 1940
około 500 mln m³
wydobycie w Zagłębiu Drohobycko-Borysławskim pod okupacją sowiecką
Dostawy węgla do GG
3,6 mln ton
IV 1940–III 1941 przy zapotrzebowaniu 6,235 mln ton

Surowce nie tworzyły jednej gospodarki okupowanej Polski

Po podziale ziem II Rzeczypospolitej węgiel, ropa, gaz, drewno i energia znalazły się w kilku systemach administracyjnych. Największe zagłębia węglowe Niemcy włączyli do Rzeszy, Generalne Gubernatorstwo pozostawili bez dostatecznej bazy paliwowej, a wschodnie zagłębie naftowe do czerwca 1941 roku kontrolował Związek Sowiecki. Później Niemcy przejęli także ten obszar. Zmiana granicy okupacyjnej zmieniała zarządcę, lecz nie przywracała polskiej kontroli nad wydobyciem ani przeznaczeniem surowca.

Dlatego sama wielkość produkcji nie mierzy rozwoju. Wydobyty węgiel lub ropa mogły zasilać armię i przemysł okupanta, podczas gdy miejscowy zakład nie otrzymywał paliwa, części ani środków na remont. Rabunkowy charakter eksploatacji polegał nie tylko na wywozie. Obejmował również narzucony cel produkcji, reglamentację dostaw, pracę pod przymusem i zużywanie urządzeń bez odtworzenia odpowiadającego ich obciążeniu.

Węgiel był podstawą niemieckiej gospodarki wojennej

Statystyka przedstawiona przez Główny Urząd Statystyczny obejmuje trzy zagłębia: krakowskie, dąbrowskie i śląskie. Ich łączne wydobycie wyniosło 45,724 mln ton w 1940 roku, 46,885 mln w 1941, 52,383 mln w 1942 i osiągnęło 57,477 mln ton w 1943 roku. W 1944 roku spadło do 54,618 mln ton. Dane opisują obszar gospodarczy przecięty granicami okupacyjnymi, a nie jedną jednostkę administracyjną.

Wzrost do 1943 roku pokazuje, że Niemcy potrafili zwiększyć obciążenie polskich zagłębi. Nie dowodzi jednak modernizacji ani wzrostu dobrobytu. Wydobycie podporządkowano zapotrzebowaniu Rzeszy, kolei i produkcji wojennej. Górnictwo pracowało w warunkach niedoboru części, przeciążenia transportu oraz przymusu wobec pracowników. Spadek w 1944 roku należy wiązać z narastającym kryzysem wojennym i zbliżaniem się frontu, nie z planowym ograniczeniem eksploatacji.

Wartości za 1939 i 1945 rok nie są dobrymi punktami porównawczymi dla pełnych lat okupacji. Rok 1939 obejmuje miesiące przed wojną, a rok 1945 — walki, zmianę władzy i uruchamianie zakładów. Raport używa więc lat 1940–1944 do opisu kierunku zmian.

Generalne Gubernatorstwo zależało od zewnętrznych przydziałów

Granica między ziemiami wcielonymi do Rzeszy a Generalnym Gubernatorstwem oddzielała część odbiorców od głównych kopalń. Szacunek na rok gospodarczy 1940/1941 określał zapotrzebowanie GG na 6,235 mln ton węgla. Od kwietnia 1940 do marca 1941 roku dostarczono 3,6 mln ton, czyli znacznie mniej niż zakładał rachunek władz okupacyjnych. Miejscowe wydobycie było znikome: w 1940 roku wyniosło 15 tys. ton węgla kamiennego i 200 ton brunatnego.

Niedobór nie dotykał wszystkich jednakowo. Zakład posiadający zamówienie wojskowe miał pierwszeństwo w przydziale surowca i przewozu. Produkcja na potrzeby ludności, małe warsztaty i mniej ważne fabryki pozostawały na końcu kolejki. Energia stała się więc narzędziem selekcji przedsiębiorstw: formalny właściciel nie decydował, czy otrzyma węgiel potrzebny do uruchomienia kotła.

Sowiecki system przejął ropę, gaz i kopalnie

Na ziemiach zajętych przez Związek Sowiecki przemysł wydobywczy został upaństwowiony i podporządkowany centralnym zjednoczeniom. Dotyczyło to kopalń ropy, gazu ziemnego, węgla kamiennego i soli potasowych oraz rafinerii i innych zakładów przetwórczych. Już 28 września 1939 roku rząd sowiecki zadeklarował gotowość dostarczania Niemcom ropy z Zagłębia Drohobycko-Borysławskiego. Pokazuje to, że surowiec od początku był elementem polityki między dwoma państwami, które podzieliły Polskę.

W 1940 roku, według dwóch zbliżonych serii przywołanych przez Marka Wierzbickiego, wydobyto w tym zagłębiu około 342–353 tys. ton ropy i około 495–500 mln m³ gazu ziemnego. Zatrudnienie w przemyśle naftowym wzrosło z 6,85 tys. osób przed wojną do 12 tys. na początku 1940 roku, lecz wydobycie i przetwórstwo ropy zwiększyły się najwyżej o 10%. Był to wzrost ekstensywny: wynikał z większego zatrudnienia i pracy na kilka zmian, a nie z odpowiadającej mu poprawy wydajności.

Niemcy przejęli galicyjskie zagłębie naftowe w 1941 roku

Po ataku Niemiec na Związek Sowiecki instalacje Drohobycza i Borysławia wpadły w ręce niemieckie w dużej części nieuszkodzone. Produkcję uruchomiono pod silną presją jeszcze jesienią 1941 roku. Wydobyciem kierowało niemieckie konsorcjum Beskiden Öl, później Karpaten Öl. Tym razem okupant dopuścił duże inwestycje, ponieważ paliwo miało bezpośrednie znaczenie dla wojny.

W całej Galicji wydobywano rocznie około 1,2 mln ton ropy, nadal mniej niż średnio w II Rzeczypospolitej. Paliwo trafiało do wojsk niemieckich na południowym odcinku frontu oraz do mechanizacji rolnictwa w Generalnym Gubernatorstwie i Komisariacie Rzeszy Ukraina. Po niepowodzeniu niemieckiej ofensywy na Kaukaz znaczenie Galicji wzrosło, choć jej ropa stanowiła tylko 3–4% paliwa wytwarzanego w Niemczech. Mały udział w całym systemie Rzeszy nie oznaczał małego znaczenia dla konkretnego frontu.

Gaz, drewno i torf uzupełniały rachunek okupanta

Dwie trzecie galicyjskich złóż gazu ziemnego leżało na wschód od Sanu. Według badań Dietera Pohla samo złoże w Stryju dostarczało miesięcznie 65 mln m³, wykorzystywanych przede wszystkim przy przerobie żelaza. Gaz łączył więc wydobycie z energochłonną produkcją, ale jego przepływ nie był podporządkowany potrzebom polskiej gospodarki.

Drewno i torf miały na wschodzie mniejsze znaczenie strategiczne niż ropa, lecz pozostawały ważne ilościowo. Torf służył między innymi do wytwarzania energii elektrycznej. Sowieci uruchamiali jego wydobycie w obwodach białostockim i lwowskim, a Niemcy próbowali utrzymać zakłady na terenach zagrożonych działaniami partyzanckimi. Węgiel brunatny wydobywano w niewielu kopalniach. Te przykłady pokazują poszukiwanie każdego paliwa zastępczego w gospodarce chronicznego niedoboru.

Podobnej kontroli podlegały rudy żelaza, piryty i sole potasowe. Ich znaczenia nie wyznaczała wyłącznie masa wydobycia, lecz możliwość połączenia kopalni z hutą, zakładem chemicznym i transportem. Sól potasowa z Kałusza i Stebnika została włączona przez Sowietów do scentralizowanego przemysłu wydobywczego. W Generalnym Gubernatorstwie niemiecka statystyka rejestrowała produkcję rud i pirytów, ale sam zapis wydobycia nie mówi, jaka część wróciła do miejscowej gospodarki jako metal, nawóz albo środek produkcji.

Energia rozstrzygała, który zakład mógł pracować

Elektrownia, sieć przesyłowa, kocioł parowy i kolej tworzyły jeden układ. Sam przydział surowca nie wystarczał, jeśli brakowało wagonu, sprawnej maszyny albo prądu. W Generalnym Gubernatorstwie kolej nie zdołała dowieźć zaplanowanej ilości węgla, ponieważ równocześnie obsługiwała potrzeby wojskowe i przewozy do Rzeszy. Niedobór przenosił się z transportu na energetykę, a z energetyki na hutę, fabrykę i warsztat.

Okupacyjna reglamentacja wzmacniała ten łańcuch zależności. Surowce i energia nie trafiały tam, gdzie dawały największą wartość dla miejscowej ludności, lecz tam, gdzie administracja widziała korzyść wojenną. Zakład mógł zachować załogę i wyposażenie, a mimo to stać bezczynnie z braku opału. Inny pracował ponad normalne obciążenie, ponieważ otrzymał zamówienie Wehrmachtu.

Zużycie urządzeń było odroczonym kosztem wydobycia

Opracowanie Polskiego Towarzystwa Statystycznego określa niemiecką eksploatację technicznych urządzeń górnictwa w GG jako rabunkową. Powojenny przegląd wykazał, że połowa kotłów parowych w miejscowych kopalniach węgla nie nadawała się do użytku, a 60% wózków kopalnianych było całkowicie zużytych. Te liczby są stanem zastanym po wojnie, nie miarą szkód spowodowanych wyłącznie przez bieżące wydobycie.

Mimo tego zastrzeżenia dokumentują podstawowy mechanizm. Wydobycie można krótkotrwale zwiększać przez dłuższą pracę istniejącego wyposażenia, odkładając remont i wymianę. W statystyce bieżącej powstaje więcej ton, lecz zdolność do dalszej bezpiecznej pracy maleje. Pełny bilans zniszczonych zakładów i urządzeń energetycznych należy do osobnego raportu; tutaj stan techniczny jest dowodem kosztu sposobu eksploatacji.

Liczby okupacyjne wymagają podania granic i źródła

Wojenne dane powstawały dla różnych celów: zarządzania produkcją, kontroli ludności, propagandy albo powojennego szacowania strat. Serie sowieckie, niemieckie, polskiego podziemia i późniejszych urzędów nie zawsze stosowały tę samą granicę, jednostkę ani definicję zakładu. Zbieżność szacunków ropy i gazu za 1940 rok zwiększa ich wiarygodność, lecz nie usuwa wszystkich braków.

Nie wolno dodawać wydobycia Generalnego Gubernatorstwa do serii trzech zagłębi bez sprawdzenia, czy obszary już się w niej nie nakładają. Nie należy także porównywać rocznego wydobycia całej Galicji pod okupacją niemiecką z wartością jednego zagłębia w 1940 roku jako prostego miernika skuteczności obu systemów. Zmieniły się granice, warunki wojny i zakres inwestycji.

Bilans

Okupanci nie stworzyli na ziemiach polskich spójnej polityki surowcowej służącej ich mieszkańcom. Niemcy zwiększali wydobycie węgla w głównych zagłębiach, jednocześnie utrzymując Generalne Gubernatorstwo w zależności od niedostatecznych przydziałów. Związek Sowiecki upaństwowił wschodni przemysł wydobywczy i włączył go do własnego planu, a Niemcy po 1941 roku skierowali galicyjską ropę oraz gaz do własnej gospodarki wojennej.

Wydobycie mogło rosnąć, choć miejscowa zdolność rozwojowa malała. O wyniku decydowały nie tylko tony węgla i ropy, lecz także przeznaczenie surowca, dostęp do energii, stan urządzeń i możliwość ich odtworzenia. Taki rachunek odróżnia produkcję prowadzoną na danym terytorium od przemysłu działającego na rzecz tego terytorium.

Dowody

Źródła raportu

  1. Wydobycie węgla kamiennego na okupowanych ziemiach polskich w czasie II wojny światowejGłówny Urząd Statystyczny

    Szereg wydobycia w zagłębiach krakowskim, dąbrowskim i śląskim w latach 1939–1945, przedstawiony na V Kongresie Statystyki Polskiej.

  2. Generalne Gubernatorstwo w świetle danych statystycznych (1939–1944)Polskie Towarzystwo Statystyczne

    Opracowanie Bożeny Łazowskiej oparte m.in. na statystyce okupacyjnej; zawiera dane o wydobyciu, zaopatrzeniu i technicznym zużyciu górnictwa.

  3. Sowiecka polityka ekonomiczna na ziemiach wschodnich przedwojennej Polski w latach 1939–1941Instytut Pamięci Narodowej

    Badanie nacjonalizacji, centralnego planowania oraz przemysłu ziem zajętych przez Związek Sowiecki.

  4. Niemiecka polityka ekonomiczna na okupowanych terenach wschodniej Polski w latach 1941–1944Instytut Pamięci Narodowej

    Porównanie eksploatacji pracy, rolnictwa, ropy i gospodarki miejskiej w niemieckich jednostkach okupacyjnych na wschodzie.

  5. Eksploatacja gospodarcza Generalnego Gubernatorstwa przez Rzeszę NiemieckąInstytut Pamięci Narodowej

    Opracowanie polityki okupacyjnej wobec przemysłu, pracy i zasobów.

Potwierdzenie