Kancelaria Koronna

Przemysł

Etap I · Raport 5 z 10

Centralny Okręg Przemysłowy

COP łączył obronność, uprzemysłowienie słabszych obszarów i budowę powiązanego zaplecza energii, transportu oraz umiejętności technicznych.

Obszar ustawowy
46 powiatów
44 ziemskie oraz miejskie Radom i Lublin
Nowe fabryki
51
ponad 50 dalszych zakładów zmodernizowano
Miejsca pracy
110 tys.
przygotowane do wybuchu wojny według syntezy IPN
Uruchomione zakłady
około 100 z 300
planowanych przed wybuchem wojny

COP był częścią szerszego planu państwa

Centralny Okręg Przemysłowy nie powstał jako samodzielna lista fabryk. Był terytorialnym skupieniem inwestycji prowadzonych w ramach czteroletniego planu państwowego na lata 1936–1940. Eugeniusz Kwiatkowski przedstawił jego założenia w czerwcu 1936 roku. Plan miał pobudzić gospodarkę po wielkim kryzysie, zwiększyć rynek krajowy i rozbudować zdolność obronną. Towarzyszył mu odrębny, sześcioletni plan unowocześnienia sił zbrojnych. Rozróżnienie jest ważne: nie każda inwestycja czteroletniego planu należała do COP i nie każdy wydatek wojskowy był wydatkiem na COP.

Właściwa budowa okręgu przyspieszyła w 1937 roku. Państwo kierowało środki do środkowej części kraju, wspierało inwestorów prywatnych i łączyło nowe zakłady z energią, surowcami, gazem oraz transportem. Przedsięwzięcie miało więc jednocześnie charakter gospodarczy, obronny i społeczny. Taki układ odróżniał je od budowy jednej fabryki, która może uruchomić produkcję, lecz bez dostawców, wykwalifikowanych pracowników i połączeń nie tworzy trwałej zdolności państwa.

Syntezę celów oraz wykonania przedstawia opracowanie Instytutu Pamięci Narodowej „Centralny Okręg Przemysłowy — idea i realizacja”. Jego dane trzeba czytać razem z aktami prawnymi i pamiętać, że wojna przerwała plan przed przewidzianym terminem. Wynik z 1939 roku nie jest zatem wynikiem ukończonego przedsięwzięcia.

Ustawa wyznaczyła 44 powiaty ziemskie i dwa miejskie

Granice okręgu zostały zapisane w ustawie z 9 kwietnia 1938 r. o ulgach inwestycyjnych. Akt wymienił 11 powiatów w województwie kieleckim, 8 w krakowskim, 11 w lubelskim i 14 w lwowskim. Daje to 44 powiaty ziemskie. Ustawa dodała do nich dwa powiaty miejskie: Radom i Lublin. Dlatego w opracowaniach występują liczby 44 i 46. Pierwsza obejmuje powiaty ziemskie, druga wszystkie wymienione jednostki powiatowe. Nie jest to różnica w rzeczywistym zasięgu, lecz w sposobie liczenia.

Obszar miał około 60 tysięcy kilometrów kwadratowych, czyli ponad 15 procent powierzchni kraju, i zamieszkiwało go blisko 6 milionów osób. W większości były to tereny rolnicze, o słabym uprzemysłowieniu i dużym przeludnieniu wsi. Według przywołanej syntezy IPN ukryte bezrobocie przekraczało pół miliona osób. Nowe zakłady miały przejąć część nadwyżki pracy, zwiększyć dochody mieszkańców i wytworzyć rynek dla miejscowego rolnictwa oraz usług.

Tak szeroki obszar nie oznaczał równomiernego rozmieszczenia fabryk. Część kielecka miała dostarczać surowce, część lubelska pełnić przede wszystkim rolę żywnościowego zaplecza, a pas sandomiersko-rzeszowski skupiać przetwórstwo, przemysł maszynowy i zbrojeniowy. Był to podział zamierzeń, nie ścisła granica między rodzajami działalności.

Lokalizacja łączyła obronność, ludność i gospodarkę

Położenie w głębi kraju miało utrudnić szybkie uderzenie lądowe ze strony Niemiec lub Związku Sowieckiego. Okręg leżał dalej od granic niż Śląsk, Warszawa czy Poznań, a widły Wisły i Sanu uznawano za osłonięte. Założenie to nie uwzględniało w pełni rosnącego zasięgu lotnictwa. Kampania 1939 roku pokazała, że odległość od granicy nie zapewnia bezpieczeństwa bez obrony przeciwlotniczej, zapasowych połączeń i zdolności naprawy zniszczeń.

Drugi powód był społeczny. Skierowanie inwestycji do rolniczych powiatów miało tworzyć pracę tam, gdzie nie wystarczało jej w gospodarstwach. Trzeci był gospodarczy: nowy pas przemysłu miał zmniejszać różnicę między silniej uprzemysłowionym zachodem i słabszym wschodem oraz wiązać regiony wspólnymi dostawami. Te trzy cele nie zawsze dawały ten sam wybór. Najlepsze miejsce obronne nie musiało mieć najlepszej kolei, a największe bezrobocie nie oznaczało dostępności kadr technicznych. COP był próbą pogodzenia tych napięć.

Państwo budowało powiązane zdolności

Ustawa o ulgach inwestycyjnych pokazuje zakres planu dokładniej niż późniejsze hasła. Wymieniała między innymi hutnictwo, obrabiarki, silniki, samoloty, broń i amunicję, urządzenia elektryczne, materiały wybuchowe, celulozę, kauczuk syntetyczny, chłodnie, przetwórstwo żywności, gazociągi i łączność. Państwo nie ograniczało się więc do bezpośredniego stawiania fabryk zbrojeniowych. Tworzyło warunki dla ich dostawców i dla części produkcji cywilnej.

Inwestor mógł odliczać od dochodu koszty gruntu, budynków, nowych maszyn i urządzeń. Nowe budowle otrzymywały piętnastoletnie zwolnienie z podatku od nieruchomości, a przedsiębiorstwa szczególnie ważne dla obrony mogły uzyskać dziesięcioletnie zwolnienie z podatku dochodowego. Ustawa przewidywała również ułatwienia w pozyskaniu gruntów, materiałów państwowych oraz uprawnień do korzystania z wody. Był to układ wspólnego działania kapitału publicznego i prywatnego, choć o kierunku rozwoju w dużej mierze decydowało państwo.

Stalowa Wola połączyła fabrykę, energię i miasto

Najpełniejszym przykładem była budowa Zakładów Południowych i osiedla Stalowa Wola. Pod inwestycję kupiono około 600 hektarów terenu, a prace rozpoczęto 20 marca 1937 roku. Produkcja ruszyła w 1938 roku. W 1939 roku zakłady zatrudniały ponad 3,5 tysiąca osób i wytwarzały stal oraz uzbrojenie. Obok powstała elektrownia cieplna, mieszkania, szkoły, usługi i układ ulic. Zakład potrzebował miasta, a miasto otrzymało podstawę gospodarczą.

Muzeum Centralnego Okręgu Przemysłowego określa Stalową Wolę jako najważniejszą przemysłową i urbanistyczną realizację COP. Jest to trafny punkt odniesienia także dla współczesnych inwestycji. Sam budynek produkcyjny nie wystarcza, jeżeli brakuje energii, mieszkań, szkół zawodowych, usług i transportu pracowników. Z drugiej strony miasto silnie zależne od jednego zakładu ponosi większe ryzyko przy zmianie zamówień albo technologii.

Obrabiarki i lotnictwo tworzyły własne zaplecze techniczne

W Rzeszowie zakład obrabiarkowy uruchomił pierwszą maszynę po ośmiu miesiącach budowy. W 1939 roku zatrudniał około 1,8 tysiąca osób i miał pokrywać jedną trzecią krajowego zapotrzebowania na obrabiarki. Było to ważne, ponieważ bez maszyn do obróbki metalu nie można rozwijać seryjnej produkcji silników, broni ani części zamiennych. Zdolność wykonania narzędzi produkcji ma większe znaczenie dla samodzielności niż samo końcowe składanie wyrobu.

Drugi rzeszowski zakład budował silniki lotnicze. W sierpniu 1939 roku zatrudniał około 1,2 tysiąca osób, a docelowa zdolność miała wynosić 420 silników rocznie. W Mielcu Państwowe Zakłady Lotnicze uruchamiały wytwórnię płatowców; przed wojną złożono tam sześć bombowców PZL-37 „Łoś” z części dostarczonych z Warszawy i przygotowano wytwarzanie samolotu PZL-46 „Sum”. Liczby te pokazują zarówno tempo budowy, jak i niedojrzałość produkcji w chwili wybuchu wojny.

Energia i transport decydowały o użyteczności fabryk

Zakłady potrzebowały zasilania, paliwa i drogi dla ciężkich ładunków. Budowie COP towarzyszyły elektrownia wodna w Rożnowie, elektrownie cieplne, zapory w Porąbce i Czchowie, linie wysokiego napięcia oraz gazociąg o długości około 300 kilometrów na trasie Gorlice–Jasło–Krosno–Ostrowiec. Rozbudowywano drogi, kolej, łączność i regulowano rzeki. Nie wszystkie prace zakończono, lecz ich obecność odróżniała okręg przemysłowy od zbioru odosobnionych zakładów.

Infrastruktura usuwała ograniczenia wspólne dla wielu wytwórni. Jedna linia energetyczna albo gazociąg mogły obsługiwać kilka miejsc, a nowe połączenie kolejowe zmniejszało koszt dostaw całego obszaru. To jedna z najważniejszych lekcji COP: przy ocenie inwestycji trzeba mierzyć nie tylko wydajność zakładu, lecz także gotowość jego otoczenia i wartość, jaką wspólne urządzenia tworzą dla następnych przedsiębiorstw.

Duża skala nie oznaczała ukończenia planu

Według syntezy IPN do wybuchu wojny powstało 51 nowoczesnych fabryk, a ponad 50 dalszych zakładów zmodernizowano. Przygotowano około 110 tysięcy miejsc pracy. Jednocześnie działalność rozpoczęło tylko około 100 z 300 planowanych nowych zakładów. Liczby 51 i 100 nie są sprzeczne: pierwsza dotyczy nowych, nowoczesnych fabryk wyróżnionych w opracowaniu, druga szerszego zbioru uruchomionych przedsięwzięć. Nie należy też utożsamiać przygotowanego miejsca pracy z trwałym zatrudnieniem utrzymanym przez wiele lat.

W latach 1937–1939 na rozwój COP przeznaczano około 60 procent budżetowych wydatków inwestycyjnych i środków Funduszu Obrony Narodowej. Wskaźnik pokazuje siłę koncentracji, ale nie stanowi pełnego kosztu okręgu ani udziału we wszystkich wydatkach państwa. Krytycy wskazywali, że takie skupienie środków ogranicza inwestycje na Śląsku, Pomorzu, Mazowszu, w okręgu łódzkim i na Wileńszczyźnie. Podnosili też, że kraj potrzebował około 400 tysięcy nowych miejsc pracy, więc nawet duży COP nie mógł sam rozwiązać bezrobocia.

Dziedzictwo jest trwałe, lecz nie niezmienne

Wojna przerwała rozruch, zniszczyła część zamierzeń i podporządkowała zakłady okupantom. Po 1945 roku zmieniły się granice, własność, ustrój gospodarczy, wyroby i rynki zbytu. Mimo tych zerwań część ośrodków zachowała funkcję przemysłową. Huta Stalowa Wola wywodzi swoją historię z Zakładów Południowych, a fabryka opon w Dębicy działa w miejscu inwestycji uruchomionej w kwietniu 1939 roku. Jest to dowód ciągłości miejsc i umiejętności, nie nieprzerwanego działania w tej samej postaci.

COP nie daje prostej recepty na dzisiejszą politykę przemysłową. Pokazuje jednak warunki, które nadal można sprawdzać: czy inwestycja ma odbiorców i dostawców, czy zapewniono energię, transport, kadry i mieszkania, czy powstaje wiedza techniczna oraz jak mierzy się wynik po ustaniu pomocy publicznej. Rozwój regionu wymaga również różnorodności zakładów, aby powodzenie miasta nie zależało od jednego zamówienia.

Bilans

Centralny Okręg Przemysłowy zmieniał geografię produkcji przez skupienie prawa, kapitału, infrastruktury i kadr na jednym obszarze. Największym osiągnięciem nie była sama liczba fabryk, lecz rozpoczęcie budowy powiązanego układu: od energii i obrabiarek po silnik, samolot, uzbrojenie i miasto pracowników.

Ocena musi pozostać podwójna. Plan uruchomił szybkie uprzemysłowienie słabszych terenów i stworzył ośrodki, które przetrwały w gospodarczej mapie Polski. Zarazem nie został ukończony, pochłaniał znaczną część środków inwestycyjnych, nie usunął bezrobocia i nie zapewnił zakładom bezpieczeństwa w wojnie. Najbardziej użyteczny wniosek dla współczesnej Polski jest więc konkretny: politykę przemysłową należy oceniać po trwałej zdolności całego układu, a nie po otwarciu pojedynczego obiektu ani po wysokości poniesionego nakładu.

Dowody

Źródła raportu

  1. 100 lat Polski w liczbach. 1918-2018Główny Urząd Statystyczny

    Długie szeregi statystyczne, kalendarium i porównania czterech epok.

  2. Ustawa z 9 kwietnia 1938 r. o ulgach inwestycyjnychElektroniczny Dziennik Ustaw

    Ustawowy obszar COP, rodzaje wspieranych inwestycji i zasady ulg podatkowych.

  3. Centralny Okręg Przemysłowy — idea i realizacjaInstytut Pamięci Narodowej

    Synteza celów, obszaru, inwestycji, zatrudnienia i ograniczeń COP.

  4. Historia Muzeum Centralnego Okręgu PrzemysłowegoMuzeum Centralnego Okręgu Przemysłowego

    Zakłady, osiedle i dziedzictwo przemysłowe Stalowej Woli oraz innych ośrodków COP.

  5. Historia Huty Stalowa WolaHuta Stalowa Wola

    Ciągłość zakładu wywodzącego się z przedwojennych Zakładów Południowych.

  6. Historia fabryki opon w DębicyFirma Oponiarska Dębica

    Budowa, uruchomienie i dalsze działanie fabryki rozpoczętej w ramach COP.

Potwierdzenie