Kancelaria Koronna

Przemysł

Etap I · Raport 9 z 10

Handel zagraniczny i zależność od rynków

Handel otwierał przemysłowi rynki zbytu i dostęp do maszyn oraz surowców, lecz skupienie obrotów i przewaga mało przetworzonych dóbr wystawiały produkcję na zagraniczne ceny, popyt i nacisk polityczny.

Eksport 1938
1 185 mln zł
bez złota, srebra i monet
Import 1938
1 300 mln zł
saldo: -115 mln zł
Niemcy 1928
34,3%
udział w wartości polskiego eksportu
Eksport surowców i żywności
94,8%
wartości eksportu w 1938 r.; szerokie grupy GUS

Handel uzupełniał zbyt mały rynek krajowy

Przemysł II Rzeczypospolitej potrzebował zagranicy z dwóch powodów. Krajowy rynek był ubogi, silnie rolniczy i nierównomiernie połączony, dlatego nie mógł wchłonąć całej produkcji węgla, drewna, żywności ani części wyrobów hutniczych. Jednocześnie zakłady potrzebowały maszyn, aparatury, bawełny, wełny, rud, miedzi, kauczuku i środków transportu, których kraj nie wytwarzał w wystarczającej ilości albo odpowiedniej jakości. Wywóz zapewniał odbiorców i dewizy potrzebne do przywozu, lecz przenosił do polskiej gospodarki zmiany cen, popytu oraz decyzje polityczne innych państw.

Po odzyskaniu niepodległości nie wystarczyło otworzyć granic. Dawne dzielnice były skierowane ku rynkom państw zaborczych, a nowe granice przecięły linie dostaw i sprzedaży. Polska musiała jednocześnie scalić własny rynek, zawierać umowy handlowe i budować drogi wywozu pozostające pod jej kontrolą. Handel zagraniczny był więc nie tylko wymianą towarów, ale częścią bezpieczeństwa przemysłowego państwa.

Zakres statystyki wymaga ostrożności. Dane GUS odnoszą się do polskiego obszaru celnego łącznie z Wolnym Miastem Gdańskiem i do tak zwanego handlu specjalnego. Obejmują towary przywiezione z zagranicy i dopuszczone do obrotu krajowego oraz wywiezione towary wytworzone lub uszlachetnione na tym obszarze. Nie obejmują tranzytu, składów wolnocłowych ani obrotu czasowego. Wartość podawano na warunkach „franco granica polska”, czyli przy granicy. Liczby nie opisują więc każdego ładunku przechodzącego przez port lub kolej i nie mogą służyć do obliczania całego ruchu transportowego.

Niemcy skupiały jedną trzecią polskiego wywozu

W 1928 roku Niemcy przyjęły towary warte 858,8 mln zł, czyli 34,3% polskiego eksportu. Z Niemiec pochodziło 903,1 mln zł importu — 26,9% całości. Żaden inny partner ujęty przez GUS nie miał porównywalnego udziału. Wielka Brytania wraz z Irlandią odpowiadała wówczas za 9,0% eksportu i 9,3% importu.

Takie skupienie obrotów obniżało koszty sprzedaży, ponieważ rynek niemiecki był bliski, duży i połączony ze Śląskiem. Jednocześnie pojedyncze państwo mogło silnie wpływać na ceny, zatrudnienie i dochody polskich kopalń oraz zakładów. Zależność handlowa stawała się zależnością polityczną, gdy dostęp do rynku był używany do wymuszania ustępstw.

Wojna celna ujawniła koszt zależności

25 lipca 1925 roku wygasły postanowienia dotyczące bezcłowego wywozu polskiego węgla do Niemiec. Niemcy wstrzymały jego przywóz z polskiej części Górnego Śląska, a Polska odpowiedziała wysokimi cłami na towary niemieckie. Rządowy materiał edukacyjny wskazuje, że wojna celna utrudniła zbyt na najważniejszym dotąd rynku, zachwiała równowagą budżetową i trwała do protokołu normalizującego stosunki gospodarcze w 1934 roku.

Skutkiem nie było jednak samo ograniczenie produkcji. Kopalnie szukały nabywców w innych krajach, a państwo przyspieszyło rozwój Gdyni, własnego transportu morskiego i połączeń ze Śląskiem. Konflikt pokazał praktyczną różnicę między posiadaniem towaru a zdolnością dostarczenia go odbiorcy. Bez alternatywnego rynku, portu, kolei, statku i umowy handlowej potencjał wydobywczy nie dawał bezpieczeństwa gospodarczego.

Gdynia zmieniła drogę wymiany, nie jej strukturę

Port w Gdyni i magistrala węglowa Herby Nowe–Gdynia stworzyły drogę wywozu omijającą terytorium Niemiec i Wolnego Miasta Gdańska. Państwo uzyskało większą kontrolę nad przeładunkiem, taryfą, rozbudową urządzeń i obsługą nowych kierunków. Ułatwiało to sprzedaż węgla oraz drewna do Wielkiej Brytanii, Skandynawii i innych państw położonych nad morzem.

Nowy port nie zmieniał jednak automatycznie tego, co Polska sprzedawała. Rozwiązywał problem drogi i pośrednictwa, lecz o wartości handlu nadal decydowały jakość wyrobu, stopień przetworzenia, cena, umowa i popyt u odbiorcy. Infrastruktura zwiększała swobodę wyboru rynku; dopiero rozwój przetwórstwa mógł zwiększyć wartość uzyskiwaną z każdej tony krajowego surowca.

Kryzys obniżył ilość towarów i ich ceny

W 1928 roku łączna wartość importu i eksportu wynosiła 5,87 mld zł. W 1934 roku było to 1,774 mld zł, czyli 30% poziomu z 1928 roku. Nie oznacza to, że fizyczna ilość wszystkich towarów spadła o 70%. GUS wyjaśnia, że załamanie łączyło zmniejszenie ilości przywozu i wywozu ze spadkiem cen. Przy podstawie 1928 = 100 wskaźnik cen w 1934 roku wynosił 42 dla importu i 47 dla eksportu.

Wartość handlu zależy zatem od dwóch zmiennych: ilości i ceny. Kopalnia mogła sprzedać zbliżoną masę węgla, lecz otrzymać mniej pieniędzy. Między 1928 a 1934 rokiem masa wywiezionego węgla spadła z 12,863 mln do 9,880 mln ton, a drewna i wyrobów z drewna z 4,888 mln do 1,983 mln ton. Jednocześnie węgiel zwiększył udział w wartości całego eksportu z 14,5% do 16,2%. Większy udział nie oznaczał więc większej sprzedaży; wynikał również z jeszcze głębszego spadku innych pozycji.

Nadwyżka w czasie kryzysu nie świadczyła o sile

Saldo zmieniało się gwałtownie. W 1928 roku import przewyższał eksport o 854 mln zł. W 1931 roku eksport był większy od importu o 411 mln zł, a w 1934 roku o 176 mln zł. Nadwyżka powstała jednak podczas załamania, ponieważ przywóz kurczył się szybciej niż wywóz. W 1934 roku import miał zaledwie 24% wartości z 1928 roku, a eksport 39%.

Samo dodatnie saldo nie dowodziło zatem rozwoju ani rosnącej konkurencyjności. Mogło oznaczać, że kraj ograniczył zakup maszyn, surowców i innych dóbr z powodu braku pieniędzy. Z kolei deficyt nie musiał być stratą, jeżeli finansował aparaturę zwiększającą przyszłą produkcję. Ocena wymaga sprawdzenia, co przywożono, z czego pokrywano płatności i czy zakup zwiększał trwałą zdolność wytwórczą.

Wywóz pozostawał oparty na surowcach i żywności

W 1938 roku paliwa, surowce i materiały stanowiły 59,2% wartości eksportu, a towary rolno-spożywcze 35,6%. Razem było to 94,8%. Maszyny i urządzenia miały udział 1,4%, a przemysłowe towary konsumpcyjne 3,8%. Szerokie grupy nie mówią, ile pracy zawierała każda pozycja, lecz jasno pokazują przewagę dóbr o małym albo średnim stopniu przetworzenia.

Największymi pojedynczymi pozycjami były węgiel — 18,4% wartości eksportu — oraz drewno i wyroby z drewna — 17,0%. Rosło znaczenie przetworzonej żywności: szynki i polędwice w szczelnych opakowaniach osiągnęły 4,2%, a bekony 4,0%. Żelazo i stal zwiększyły udział z 0,4% w 1928 roku do 3,0% w 1938 roku. Były to oznaki przechodzenia ku bardziej przetworzonym wyrobom, lecz nie zmieniły ogólnej przewagi surowców i żywności.

Przywóz ujawniał potrzeby modernizacji

Paliwa, surowce i materiały stanowiły w 1938 roku 61,0% wartości importu. Maszyny i urządzenia odpowiadały za kolejne 20,1%. W szczegółowym zestawieniu same maszyny, aparaty i sprzęt elektrotechniczny stanowiły 14,8% przywozu; ważne były też bawełna, wełna, przetwory chemiczne i farmaceutyczne, środki transportu, żelastwo, rudy oraz miedź.

Struktura ta nie oznaczała prostego braku krajowego przemysłu. Część gałęzi, zwłaszcza włókiennictwo, przetwarzała sprowadzane surowce w Polsce. Przywożona maszyna mogła zwiększyć wydajność, jakość lub uruchomić produkcję wcześniej niemożliwą. Zależność była groźna wtedy, gdy brak dostawy zatrzymywał wiele zakładów, a kraj nie miał zapasu, zamiennika ani drugiego dostawcy. Rozumna polityka przemysłowa powinna więc odróżniać przywóz rozwojowy od krytycznej zależności.

Kierunki stały się szersze, lecz Niemcy odzyskały znaczenie

W 1934 roku udział Niemiec spadł do 13,5% polskiego importu i 16,6% eksportu, natomiast Wielka Brytania odpowiadała za 10,8% importu i 19,7% eksportu. Był to widoczny skutek poszukiwania innych rynków. W 1938 roku Wielka Brytania nadal przyjmowała 18,2% polskiego eksportu, ale Niemcy ponownie osiągnęły 24,1%. Wartość dla Niemiec obejmuje w tym roku Austrię, dlatego nie jest całkowicie porównywalna z wcześniejszymi danymi.

Rozszerzenie kierunków zmniejsza ryzyko tylko wtedy, gdy nowi odbiorcy są rzeczywiście niezależni, a transport i rozliczenia nie opierają się na tym samym wąskim gardle. Sama liczba państw na liście partnerów jest za mało użyteczna. Trzeba mierzyć udział największego rynku, udział kilku największych rynków, możliwość szybkiego przekierowania towaru oraz koszt dotarcia do zastępczego odbiorcy.

Bilans

II Rzeczpospolita zwiększyła swobodę handlu przez Gdynię, magistralę węglową i nowe kierunki wymiany. Doświadczenie wojny celnej pokazało, że kontrola drogi transportowej i możliwość zmiany odbiorcy są częścią suwerenności gospodarczej. Nie usunęło to jednak podstawowej słabości: Polska sprzedawała głównie surowce i żywność, a sprowadzała maszyny oraz materiały potrzebne przemysłowi.

Rozwój wymagałby jednoczesnej pracy nad trzema zdolnościami: zwiększaniem stopnia przetworzenia krajowych zasobów, zapewnianiem wielu niezależnych rynków zbytu oraz zabezpieczaniem dostaw rzeczy naprawdę trudnych do zastąpienia. Nie chodzi o zamknięcie gospodarki ani krajową produkcję każdego dobra. Koszt takiej polityki mógłby przewyższyć korzyści i osłabić przemysł. Potrzebna jest natomiast jawna wiedza o zależnościach oraz świadomy wybór, które z nich można zaakceptować, a które wymagają zapasu, drugiego dostawcy, własnej zdolności wytwórczej albo innej drogi przewozu. Współcześnie te same pytania pozostają użyteczne, choć nie wolno bezpośrednio porównywać wartości pieniężnych ani ówczesnych granic. Państwo powinno wiedzieć, jaką krajową wartość zawiera eksport, które przywożone dobra zatrzymałyby produkcję po przerwaniu dostaw, ile czasu zajęłoby znalezienie zamiennika oraz czy porty, kolej, umowy i finanse pozwalają skierować handel inną drogą.

Dowody

Źródła raportu

  1. Historia Polski w liczbach. Tom II. GospodarkaGłówny Urząd Statystyczny

    Produkcja przemysłowa, energetyka, sieć transportowa, przewozy i motoryzacja II RP.

  2. Wojna celna i gospodarcze uniezależnienie od NiemiecZintegrowana Platforma Edukacyjna Ministerstwa Edukacji Narodowej

    Wygaśnięcie bezcłowego wywozu węgla, działania obu państw, rozwój innych kierunków handlu i normalizacja stosunków w 1934 roku.

  3. Historia Portu GdyniaZarząd Morskiego Portu Gdynia

    Chronologia budowy, rola portu w handlu i stan infrastruktury przed wojną.

  4. Ustawa o oddaniu kolei Herby Nowe–Gdynia do eksploatacjiElektroniczny Dziennik Ustaw

    Przekazanie do eksploatacji, finansowanie i państwowe poręczenie dla Kolei Francusko-Polskiej.

Potwierdzenie