Etap I · Raport 8 z 10
Patenty, technika i własna myśl
II Rzeczpospolita zbudowała jednolity porządek ochrony i publikowania wiedzy technicznej, lecz przewaga patentów zagranicznych ujawniała słabą zdolność krajowego przemysłu do zamiany własnych pomysłów w chronione i wdrożone rozwiązania.
- Zgłoszenia wynalazków
- 62 987 w latach 1918-1939; szacunek UPRP i WIPO
- Udzielone patenty
- 29 541 w latach 1918-1939 według UPRP
- Patenty krajowe
- 6 254 około 21% wszystkich udzielonych patentów
- Najliczniejsza klasa
- 2 752 patenty na sposoby i aparaty chemiczne
Patent zamieniał rozwiązanie w prawo i publiczną wiedzę
Wynalazek rozwija gospodarkę dopiero wtedy, gdy można go opisać, sprawdzić, finansować, wytwarzać i rozpowszechniać. Patent porządkował część tej drogi. W zamian za czasowe prawo wyłącznego wykorzystywania rozwiązania wynalazca musiał ujawnić jego istotę tak dokładnie, aby znawca mógł zastosować ją w przemyśle. Opis nie pozostawał prywatną wiadomością między twórcą a urzędem: po udzieleniu patentu stawał się dostępny i był publikowany wraz z potrzebnymi rysunkami.
Taki mechanizm pełnił dwa zadania. Chronił nakład poniesiony na opracowanie rozwiązania, ale również powiększał zasób wiedzy technicznej dostępnej innym inżynierom i przedsiębiorstwom. Po wygaśnięciu prawa rozwiązanie mogło być wykorzystywane swobodnie. Patent nie był więc wyłącznie przywilejem właściciela. Stanowił umowę między twórcą a państwem: ograniczona w czasie wyłączność w zamian za ujawnienie wiedzy.
Urząd powstał zanim ustalono granice państwa
Dekret z 13 grudnia 1918 roku utworzył przy Ministerstwie Przemysłu i Handlu Urząd Patentowy z siedzibą w Warszawie. Do jego właściwości należało udzielanie patentów oraz ochrona wzorów i znaków towarowych. Urząd miał wydziały pierwszej instancji, wydział odwoławczy oraz kadrę prawną i techniczną. Państwo stworzyło zatem instytucję oceniającą prawa do wiedzy technicznej w kilka tygodni po odzyskaniu niepodległości, jeszcze przed ostatecznym ustaleniem granic.
Kolejne dekrety z lutego 1919 roku uregulowały patenty, wzory i znaki. W listopadzie Polska przystąpiła do Konwencji paryskiej o ochronie własności przemysłowej. Umożliwiała ona między innymi powołanie się w Polsce na pierwszeństwo wcześniejszego zgłoszenia dokonanego w innym państwie należącym do konwencji. Budowano więc jednocześnie własny urząd i połączenie z międzynarodowym obiegiem praw technicznych.
Jedno prawo objęło cały rynek Rzeczypospolitej
Ziemie zaborów odziedziczyły różne prawa, rejestry i praktyki. Przedsiębiorca działający w kilku częściach kraju potrzebował przewidywalnej odpowiedzi na pytanie, kto może korzystać z wynalazku i gdzie obowiązuje ochrona. Ustawa z 5 lutego 1924 roku ustanowiła prawo wyłącznego przemysłowego i handlowego korzystania z wynalazku na całym obszarze Rzeczypospolitej. Patent mógł trwać 15 lat, o ile właściciel wnosił wymagane opłaty.
Ustawa wymagała nowości rozwiązania i opisu sporządzonego po polsku, dostatecznie jasnego dla znawcy. Urząd badał zgodność zgłoszenia z prawem oraz jakość opisu i zastrzeżeń. Nie miał obowiązku prowadzenia pełnego badania nowości każdego wynalazku, ale mógł odmówić, gdy brak nowości ujawnił się podczas postępowania. Ten szczegół ogranicza porównywanie ówczesnego patentu z prawem współczesnym: podobna nazwa dokumentu nie oznacza identycznego sposobu badania.
Udzielenie patentu wpisywano do rejestru i ogłaszano w „Wiadomościach Urzędu Patentowego”, a opis patentowy publikowano. Pierwszy patent na terenie Polski udzielono 24 kwietnia 1924 roku. Miesiąc później ukazał się pierwszy numer urzędowego czasopisma. W 1928 roku wcześniejszą ustawę zastąpiło rozporządzenie porządkujące ochronę wynalazków, wzorów i znaków.
Dwa zestawienia opisują inne zakresy danych
GUS podaje dla lat 1924–1939 około 46,6 tysiąca zgłoszeń wynalazków i 28,3 tysiąca udzielonych patentów. Jubileuszowe zestawienie Urzędu Patentowego dla lat 1918–1939 wskazuje 62 987 zgłoszeń oraz 29 541 patentów. Druga seria została oznaczona jako szacunek oparty na danych UPRP i Światowej Organizacji Własności Intelektualnej. Pierwsza opiera się na „Małym Roczniku Statystycznym 1939” i zaczyna w roku, w którym udzielono pierwszy patent.
Różnica nie jest błędem do usunięcia przez wybranie wygodniejszej liczby. Zestawienia mają odmienny okres i sposób opracowania. Dlatego w głównych danych raportu przyjęto pełniejsze zestawienie UPRP dla całego okresu 1918–1939, a liczby GUS zachowano jako osobny, węższy punkt odniesienia.
Nie wolno również dzielić 29 541 patentów przez 62 987 zgłoszeń i nazywać wyniku odsetkiem przyjętych wniosków. Zgłoszenie i decyzję mogą dzielić miesiące lub lata, a patent udzielony w jednym roku może dotyczyć sprawy wszczętej wcześniej. Sumy z całego okresu nie tworzą jednej grupy spraw zakończonych w tym samym czasie.
Cztery piąte patentów należały do podmiotów zagranicznych
UPRP podaje, że do wybuchu wojny udzielono 23 287 patentów zagranicznych i 6254 krajowe. Podmioty krajowe otrzymały więc około 21%, a zagraniczne około 79% wszystkich patentów. GUS pokazuje taki sam podział procentowy dla 28,3 tysiąca patentów z lat 1924–1939. Niewielka rozbieżność o jeden patent w innym zestawieniu UPRP wynika z historycznego opracowania danych i nie zmienia proporcji.
Przewaga zagraniczna miała dwa znaczenia. Po pierwsze, przedsiębiorstwa spoza Polski uważały tutejszy rynek za wystarczająco ważny, aby płacić za ochronę i zabezpieczać sprzedaż. Konwencja paryska upraszczała powoływanie się na pierwszeństwo wcześniejszego zgłoszenia. Zagraniczny patent mógł wprowadzać do polskiej dokumentacji opis nowej techniki i towarzyszyć sprzedaży maszyn lub udzieleniu licencji.
Po drugie, proporcja ujawniała słabość rodzimego zaplecza wynalazczego i małe zainteresowanie części przemysłu ochroną własnych rozwiązań. Opracowanie UPRP przytacza dane z 1927 roku: podmioty krajowe zgłosiły w Polsce 818 wynalazków, podczas gdy w znacznie mniej ludnej Danii zgłoszeń krajowych było 1731, w Czechosłowacji 3161, a w Austrii 4054. Porównanie pochodzi z ówczesnej statystyki i nie mierzy jakości wynalazków, lecz wskazuje różnicę skali formalnej aktywności.
Chemia i elektrotechnika tworzyły największe zbiory
Najliczniejszą klasę stanowiły sposoby i aparaty chemiczne: 2752 udzielone patenty, w tym 430 krajowych. Elektrotechnika obejmowała 2585 patentów, w tym 381 krajowych. Dalej znajdowały się między innymi broń i pociski — 1109, części maszyn — 912, ruch kolejowy — 859 oraz silniki — 782. Klasa obejmująca pojazdy, samoloty, motocykle i rowery liczyła 773 patenty.
Układ ten pokazuje, gdzie skupiała się ochrona techniki potrzebnej nowoczesnemu przemysłowi. Chemia dotyczyła procesów, materiałów, nawozów, paliw i aparatury. Elektrotechnika łączyła wytwarzanie energii, napędy, łączność i wyposażenie fabryk. Kolej, silniki i części maszyn odpowiadały potrzebom transportu oraz mechanizacji. Sama liczba nie dowodzi jednak, że rozwiązanie powstało w Polsce albo zostało tu wdrożone: w każdej z największych klas przeważały patenty zagraniczne.
Patent nie był jeszcze wdrożeniem
Statystyka patentowa rejestruje tylko rozwiązania, które zgłoszono do ochrony. Nie obejmuje ulepszeń zachowanych jako tajemnica zakładu, zmian organizacji pracy, umiejętności robotników, wiedzy przekazywanej bez patentu ani techniki kupionej wraz z maszyną. Z drugiej strony patent może pozostać niewykorzystany: nie informuje samodzielnie o budowie prototypu, uruchomieniu produkcji, liczbie sprzedanych wyrobów ani wzroście wydajności.
Rozwój własnej techniki wymaga całego ciągu: badań, warsztatu doświadczalnego, sprawdzenia rozwiązania, ochrony prawnej lub świadomego zachowania tajemnicy, kapitału, narzędzi, dostawców, produkcji oraz rynku. Słabe ogniwo może zatrzymać pomysł przed fabryką. Dlatego liczba patentów powinna być zestawiana z liczbą wdrożeń, licencji, nowych wyrobów, przychodami z nich i rozpowszechnieniem rozwiązania w gospodarce.
Publiczna dokumentacja wzmacniała zdolność uczenia się
Ustawa z 1924 roku nakazywała publikację opisów patentowych, a rejestry Urzędu były publiczne. Powstawała uporządkowana biblioteka rozwiązań technicznych, której można było używać do sprawdzania wcześniejszych wynalazków, poznawania stanu techniki i unikania powtarzania już wykonanej pracy. „Wiadomości Urzędu Patentowego” ogłaszały prawa i decyzje, tworząc wspólny język dla inżynierów, prawników oraz przedsiębiorstw.
Ta funkcja ma znaczenie także obecnie. Jawność patentów nie zastępuje szkoły, laboratorium ani fabryki, ale pozwala kumulować wiedzę ponad życiem pojedynczego zakładu. Państwo powinno więc oceniać nie tylko sprawność udzielania praw, lecz również dostępność opisów, możliwość ich przeszukiwania, jakość polskiej terminologii i faktyczne wykorzystanie informacji przez naukę oraz przemysł.
Wojna przerwała instytucje, kadry i przedsięwzięcia
W 1939 roku część wydziałów przeniosła się już do nowej siedziby Urzędu Patentowego w Warszawie, której pełne otwarcie planowano na październik. Wybuch wojny przerwał normalną działalność, inwestycje i wdrażanie wielu rozwiązań. Zniszczeniu lub rozproszeniu uległy przedsiębiorstwa, laboratoria, zespoły konstrukcyjne oraz ich więzi z odbiorcami.
Nie oznacza to, że cała wiedza zniknęła. Pozostały opisy, rejestry, wykształcone kadry i doświadczenie zakładów. UPRP podaje, że podczas okupacji pracownicy zabezpieczali i odtwarzali dokumentację, a materiały dotyczące tajnych wynalazków obronnych niszczono, aby nie przejął ich okupant. Wojna pokazała zarazem, że zdolność techniczna nie mieści się w pojedynczym patencie: zależy od ludzi, instytucji, dokumentacji i ciągłości produkcji.
Bilans
II Rzeczpospolita zbudowała wspólny urząd, jednolite prawo na całym obszarze państwa, publiczne rejestry, urzędowe wydawnictwo i połączenie z międzynarodową ochroną własności przemysłowej. Była to infrastruktura wiedzy równie potrzebna jak laboratoria i szkoły techniczne. Pozwalała określić właściciela prawa, udostępnić opis rozwiązania i bezpieczniej zawierać umowy licencyjne.
Wynik ilościowy odsłaniał jednak zależność: około czterech piątych patentów udzielono podmiotom zagranicznym. Nie dowodzi to braku polskiej myśli technicznej, ale wskazuje, że krajowy przemysł zbyt rzadko doprowadzał własne rozwiązania do formalnej ochrony. Pełna polityka rozwoju nie może zatem kończyć się na zwiększaniu liczby zgłoszeń. Powinna mierzyć drogę od wiedzy do działającej produkcji: czas i koszt wdrożenia, udział krajowych podmiotów, licencje, przychody z nowych wyrobów, rozpowszechnienie techniki oraz trwałość zespołów, które potrafią tworzyć następne rozwiązania.
Dowody
Źródła raportu
- 100 lat Polski w liczbach. 1918-2018Główny Urząd Statystyczny
Długie szeregi statystyczne, kalendarium i porównania czterech epok.
- 100 lat Urzędu Patentowego RP — wydanie specjalneUrząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej
Historia urzędu, prawo międzywojenne, liczby patentów oraz ich podział na krajowe, zagraniczne i klasy techniczne.
- Kalendarium ochrony własności przemysłowej 1918–1946Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej
Daty utworzenia urzędu, przystąpienia do Konwencji paryskiej, pierwszego patentu i rozpoczęcia wydawania urzędowego czasopisma.
- Dekret tymczasowy z 13 grudnia 1918 r. o Urzędzie PatentowymElektroniczny Dziennik Ustaw
Podstawa prawna urzędu, jego właściwość, skład oraz postępowanie w sprawach patentowych.
- Ustawa z 5 lutego 1924 r. o ochronie wynalazków, wzorów i znaków towarowychElektroniczny Dziennik Ustaw
Jednolite prawo patentowe, wymagania opisu wynalazku, publikacja opisów i zasady udzielania ochrony.
- Polska w Konwencji paryskiej o ochronie własności przemysłowejŚwiatowa Organizacja Własności Intelektualnej
Urzędowy wykaz przystąpienia Polski do Konwencji paryskiej i daty wejścia jej postanowień w życie.