Kancelaria Koronna

Przemysł

Etap II · Raport 3 z 10

Produkcja podporządkowana wojnie

Wzrost produkcji zbrojeniowej pod okupacją nie był rozwojem Polski, ponieważ cel, przydziały, odbiorców i wykorzystanie wyniku narzucała gospodarka wojenna Rzeszy.

Produkcja 1942
2 razy
ostatnie trzy kwartały wobec jesieni 1940 r.; produkcja zbrojeniowa GG
Produkcja 1943
ponad 3 razy
wobec 1940 r.; produkcja zbrojeniowa GG
Produkcja 1944
4 razy
wobec 1940 r.; produkcja zbrojeniowa GG
Dostawy węgla
3,6 mln ton
IV 1940–III 1941 przy zapotrzebowaniu GG 6,235 mln ton

Wzrost produkcji nie był rozwojem Polski

Zakład przemysłowy działający pod okupacją mógł wytwarzać więcej niż rok wcześniej, a jednocześnie pogłębiać gospodarczą stratę Polski. Okupant wybierał asortyment, odbiorcę i cenę, rozdzielał surowce oraz decydował o wykorzystaniu zysku. Pierwszeństwo otrzymywały zamówienia potrzebne Rzeszy i Wehrmachtowi. Potrzeby miejscowej ludności miały znaczenie tylko wtedy, gdy ich częściowe zaspokojenie pomagało utrzymać pracowników i ciągłość dostaw.

Dlatego wielkość produkcji zbrojeniowej nie jest miarą rozwoju kraju. Wzrost nie wynikał z polskiej decyzji inwestycyjnej, nie budował samodzielnego rynku i nie służył bezpieczeństwu mieszkańców. Odbywał się przy niedożywieniu, przymusie pracy, wywłaszczeniu oraz zużywaniu majątku. Raport rozpatruje przede wszystkim Generalne Gubernatorstwo, dla którego zachował się porównywalny szereg zmian produkcji. Nie przenosi tych wartości na ziemie wcielone do Rzeszy ani na obszary wschodnie zajęte przez Niemcy po czerwcu 1941 roku.

Jesienią 1939 roku okupant wybrał uruchamianie zakładów

Początkowy rabunek dezorganizował przemysł Generalnego Gubernatorstwa. Niemieckie urzędy cywilne i wojskowe szybko uznały jednak, że całkowite ogołocenie obszaru ograniczy własne korzyści. Zapis narady opublikowany w dzienniku Hansa Franka wskazuje, że zakłady zbrojeniowe i inne przedsiębiorstwa pracujące dla gospodarki obronnej miały zasadniczo działać na miejscu albo zostać ponownie uruchomione. Uzgadniano równocześnie szczególne zasady przywozu i wywozu materiałów wojskowych.

Nie była to decyzja o odbudowie polskiej gospodarki. Chodziło o zachowanie tych zdolności, które można było włączyć do niemieckiego wysiłku wojennego bez przenoszenia całej fabryki. Zakłady cywilne nieprzydatne dla tego celu miały słabszy dostęp do paliwa, surowców, przewozu i siły roboczej. Przejście od samowolnego plądrowania do zarządzanej eksploatacji zmieniało narzędzia, ale nie cel: wytwarzana wartość miała służyć okupantowi.

Zamówienie wojenne decydowało o dostępie do zasobów

Gospodarka okupacyjna nie tworzyła równego rynku przedsiębiorstw. Administracja kontrolowała kluczowe zakłady, przydziały materiałów, energię, ceny i przewóz. Zamówienie wojskowe mogło otworzyć dostęp do reglamentowanego węgla albo transportu, lecz jednocześnie odbierało przedsiębiorstwu swobodę wyboru produkcji. Fabryka stawała się wykonawcą planu ustalonego poza Polską.

Na ziemiach wcielonych do Rzeszy podporządkowanie było jeszcze pełniejsze: zakłady włączano bezpośrednio do niemieckiego porządku własnościowego i produkcyjnego. Dane Generalnego Gubernatorstwa nie obejmują tego obszaru. Wzrost odnotowany w GG nie opisuje więc całego przemysłu przedwojennej Polski, lecz gospodarkę kadłubową, wcześniej odciętą od najważniejszych okręgów węgla, stali i maszyn.

Brak węgla ograniczał nawet zakłady zbrojeniowe

Zależność Generalnego Gubernatorstwa od dostaw z Rzeszy była jednym z najważniejszych ograniczeń. Jego roczne zapotrzebowanie na węgiel w okresie 1940/1941 szacowano na 6,235 mln ton. W 1940 roku na miejscu wydobyto tylko 15 tys. ton węgla kamiennego i 200 ton brunatnego. Od kwietnia 1940 do marca 1941 roku dostarczono 3,6 mln ton, znacznie mniej niż wynosiło zapotrzebowanie. Brak paliwa zatrzymywał produkcję przemysłową i rzemieślniczą oraz zagrażał zakładom ważnym dla uzbrojenia.

Sam przydział nie gwarantował dostawy. Kolej obsługiwała równocześnie ruch wojskowy, przewóz surowców i wywóz produktów. W grudniu 1942 roku sieć blokowało 550 częściowo załadowanych albo pustych pociągów. Wiele linii było jednotorowych i brakowało stacji rozrządowych. Produkcja zależała zatem od całego układu: kopalni, decyzji administracyjnej, wagonu, drożnej trasy i terminowego rozładunku. Sama sprawna maszyna nie wystarczała.

Produkcja zbrojeniowa rosła z niskiej podstawy

Mimo ograniczeń niemieckiej administracji udało się zwiększyć produkcję zbrojeniową w Generalnym Gubernatorstwie. W ostatnich trzech kwartałach 1942 roku była ona dwukrotnie większa niż jesienią 1940 roku. W 1943 roku przekroczyła trzykrotność poziomu z 1940 roku, a w 1944 roku była od niego czterokrotnie większa. Są to wskaźniki zmiany, nie wartości wyrobów ani udział GG w całej produkcji Rzeszy.

Podstawę porównania stanowił okres po pierwszej fali rabunku, przy niskim wykorzystaniu zdolności. Czterokrotny wzrost od takiej podstawy nie dowodzi, że osiągnięto poziom możliwy w niepodległej gospodarce ani że odbudowano wszystkie gałęzie. Pierwszeństwo miała produkcja związana z wojną, podczas gdy niedobór towarów codziennego użytku pogarszał warunki życia i utrudniał utrzymanie załóg.

Wskaźnik pochodzi ze sprawozdań okupacyjnego aparatu uzbrojenia. Nie zawiera wspólnej wartości wyrobów, liczby przepracowanych godzin, zużycia materiałów, braków jakościowych ani wykazu zakładów objętych każdym pomiarem. Po włączeniu Galicji Wschodniej zmienił się również obszar Generalnego Gubernatorstwa. Dlatego szereg pozwala potwierdzić kierunek i przybliżoną skalę mobilizacji zbrojeniowej, lecz nie obliczyć wydajności ani porównać jej wprost z produkcją II Rzeczypospolitej. Do takiego porównania potrzebne byłyby te same granice, gałęzie, wyroby i jednostki pomiaru.

Niezrealizowane zamówienia ujawniały granice wzrostu

Niemieckie zamówienia rosły szybciej niż rzeczywiste wysyłki. Opracowanie Instytutu Pamięci Narodowej wskazuje, że pod koniec kolejnych miesięcy niezrealizowane zamówienia wielokrotnie przekraczały ilość wysłanych towarów. Przemysł zbrojeniowy GG zwiększał produkcję, ale nie spełniał oczekiwań Rzeszy. Nie ma więc podstaw, by z samego wskaźnika wzrostu wnioskować o sprawnej organizacji okupacyjnej.

Ograniczenia były wzajemnie powiązane. Brak surowca zatrzymywał maszynę, brak żywności obniżał zdolność pracownika do wysiłku, a przeciążona kolej opóźniała zarówno dostawy, jak i odbiór wyrobu. Terror mógł wymusić wykonanie jednego zadania, lecz równocześnie skłaniał ludzi do ukrywania się i unikania urzędowej pracy. Okupant zwiększał żądania, nie usuwając przyczyn niewykonania planu.

Niewykonane zamówienie nie mówi także, czy zabrakło gotowej części, całej serii wyrobów czy środka przewozu potrzebnego do wysyłki. Jest dowodem przeciążenia układu, nie samodzielnym miernikiem straty przemysłu.

Wywóz robotników osłabiał produkcję na miejscu

Rzesza próbowała jednocześnie wykorzystywać pracowników w Generalnym Gubernatorstwie i wywozić ich do pracy w Niemczech. Od 1942 roku akcje prowadzone przez aparat Fritza Sauckela obejmowały zatrzymywanie ludzi na ulicach oraz zabieranie robotników z działających fabryk. Inspektor uzbrojenia Max Schindler skarżył się, że rekrutacja odbiera miejscowym zakładom ostatnie rezerwy pracy i stawia je w gorszej sytuacji niż przedsiębiorstwa w Rzeszy.

Niedobór dotyczył szczególnie wykwalifikowanych pracowników. Według oceny Schindlera około połowa fachowców pozostawała poza urzędową rejestracją, między innymi z obawy przed deportacją. Ta wartość jest oceną okupacyjnego urzędnika, nie spisem ludności. Pokazuje jednak mechanizm: przymus mający zwiększyć zasób pracy dla Rzeszy osłabiał kontrolę nad zatrudnieniem i ograniczał produkcję w GG.

Urzędowa gospodarka nie opanowała rynku

Niskie płace i ceny urzędowe miały uczynić produkcję w Generalnym Gubernatorstwie tańszą niż w Rzeszy. Założenie nie zostało spełnione. Niedobory żywności i towarów zmuszały pracowników oraz przedsiębiorstwa do korzystania z nielegalnego obrotu po znacznie wyższych cenach. Zakłady kupowały dodatkową żywność dla załóg, wypłacały wyższe wynagrodzenia albo sprzedawały część wyrobów poza oficjalnym rozdzielnictwem.

W czerwcu 1943 roku niemiecki wydział kształtowania cen oceniał, że nielegalny rynek pokrywał co najmniej jedną trzecią całego zapotrzebowania, a w miastach ponad połowę. Dane są szacunkiem administracji okupacyjnej i dotyczą całej gospodarki, nie samego przemysłu. Dowodzą jednak, że oficjalny układ produkcji i zaopatrzenia nie potrafił działać bez obiegu, który sam zwalczał.

Wschodnie ziemie po 1941 roku miały odmienny model

Po napaści Niemiec na Związek Sowiecki dawne ziemie wschodnie II Rzeczypospolitej podzielono między kilka administracji. W Galicji Wschodniej, włączonej do Generalnego Gubernatorstwa, działały zakłady zbrojeniowe, a Wehrmacht koordynował przedsiębiorstwa ważne dla wojny. Na Wołyniu, Polesiu i części ziem północno-wschodnich okupant nie zakładał porównywalnej rozbudowy przemysłu. Ważniejsze były praca, żywność, ropa i bieżące wykorzystanie gospodarki miejskiej.

Nie istniał zatem jeden model produkcji dla całego okupowanego kraju. Ziemie wcielone były częścią gospodarki Rzeszy, GG miało zwiększać wybrane rodzaje wytwarzania mimo niedoborów, a znaczna część wschodu pozostawała obszarem rabunkowej eksploatacji i ograniczania przemysłu. Wspólny był brak polskiej decyzji o celu produkcji.

Bilans

Produkcja podporządkowana wojnie była zdolna rosnąć, ale wzrost nie oznaczał rozwoju Polski. Czterokrotność poziomu z 1940 roku opisuje produkcję zbrojeniową Generalnego Gubernatorstwa z niskiej podstawy, nie cały przemysł i nie korzyść społeczną. O wyniku decydowały niemieckie zamówienia, reglamentacja surowców, transport, przymus pracy i pierwszeństwo potrzeb Wehrmachtu.

Okupacyjny porządek podważał własne cele. Wywóz robotników osłabiał fabryki, niedożywienie zmniejszało zdolność do pracy, terror wypychał ludzi poza urzędową rejestrację, a braki zaopatrzenia wzmacniały nielegalny rynek. Zakłady wytwarzały dla obcego państwa, zużywając polski majątek i pracę bez polskiej kontroli nad wynikiem. Dlatego ocena wojennej produkcji wymaga zawsze trzech pytań: co wytwarzano, kto o tym decydował i kto otrzymywał korzyść.

Dowody

Źródła raportu

  1. Eksploatacja gospodarcza Generalnego Gubernatorstwa przez Rzeszę NiemieckąInstytut Pamięci Narodowej

    Opracowanie polityki okupacyjnej wobec przemysłu, pracy i zasobów.

  2. Dziennik Hansa Franka. Rok 1939Instytut Pamięci Narodowej

    Źródłowy zapis narad władz okupacyjnych, w tym decyzji o uruchamianiu w GG zakładów pracujących dla gospodarki wojennej.

  3. Niemiecka polityka ekonomiczna na okupowanych terenach wschodniej Polski w latach 1941–1944Instytut Pamięci Narodowej

    Porównanie eksploatacji pracy, rolnictwa, ropy i gospodarki miejskiej w niemieckich jednostkach okupacyjnych na wschodzie.

  4. Okupacja niemiecka i sowiecka — próba analizy porównawczejInstytut Pamięci Narodowej

    Porównanie administracji, wywłaszczeń, pracy i przekształceń gospodarczych obu okupantów.

  5. Polska pod okupacją 1939-1945Instytut Pamięci Narodowej

    Zbiór badań nad okupacją, pracą przymusową i stratami materialnymi.

Potwierdzenie